Sztucer z krainy kangurów

0
12

Broń z Australii cieszy się uznaniem strzelców i myśliwych. Dlatego z zaciekawieniem powitano podczas targów IWA 2016 nowy sztucer z tego kraju – LA102 CrossOver.

Fabryka w Lithgow ma wspaniałą historię. Została założona w 1912 roku. Produkowano tutaj kara­biny powtarzalne Lee-Enfield No 1 Mk III. Enfieldy z tych zakładów uważane były za jedne z najlepiej wykonanych i najcelniejszych. Znakowano je sygna­turą MA. Oprócz klasycznej broni wojsko­wej w Lithgow produkowano wersję do strzelań długodystansowych o ozna­czeniu No 1 Mk III H (od ang. heavy, z ciężką lufą). Model ten był wypo­sażony w celownik przeziernikowy.

Został on następnie przekształcony w broń wyborową – karabin snajperski No 1 Mk III H.T. W latach 1944–1946 fabrykę opuściło 1612 egzemplarzy wyposażonych w dobre celowniki optyczne AOC (Australian Optical Co.). W latach 1954–1955 w Lithgow zmontowano jeszcze jedną krótką serię – dokładnie 100 sztuk. Potem fabryka produkowała nie mniej słynne karabiny FN FAL, następnie zmodyfikowany karabin AUG firmy Steyr-Mannlicher (oznaczenie Austeyr SA2, potem F88).

Kolejna wersja Austeyra, już pod oznaczeniem F90, będzie wkrótce ofero­wana także w wersji samopowtarzalnej. Broń funkcjonuje w schemacie bull­-pup, czyli bez kolby właściwej, tylko w kalibrze 5,56 × 45 NATO/.223 Rem. F90 dysponuje sześciobruzdowymi lufami długości 360, 407 lub 508 mm. Skok gwintu wynosi 1:7 cali (pełen obrót co 228 mm), co sprzyja stosowa­niu ciężkich pocisków. Oczywiście, taka konstrukcja, choć na wskroś nowoczesna i ergonomiczna, raczej nie zainte­resuje naszych łowców. Futurystyczny F90 jest wskazany przede wszystkim dla strzelców sportowych i służb ochrony prawa.

Z armii do łowiska

Zakłady w Lithgow są znane nie tylko z broni wojskowej. Budowano tutaj także sztucery dla myśliwych, głównie na bazie karabinów Lee-Enfield. […]

Cały tekst w majowym numerze „Łowca Polskiego”

Marek Czerwiński

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz komentarz
Wpisz swoje imię