Sztuka trafiania

Pudła zdarzają się także snajperom. Sztuka polega na tym, by poznać przyczynę chybionego strzału i podjąć odpowiednią formę treningu.

sztuka-00

Wiele lat temu uczyłem młodzież szkolną strzelania z pistoletu. Jeden z moich podopiecznych, kilkunastoletni chłopiec, który nigdy wcześniej nie miał broni w ręku, uzyskał doskonały wynik. Nie było to żadne „szczęście nowicjusza”, bo taki sam rezultat osią­gnął w dniu następnym. Okazało się, że świetnie strzela również z karabinu. Był lepszy od wielu zawodników, którzy na takie wyniki pracowali całe lata. Taki talent to jednak wyjątek. Każdy przeciętny strzelec i myśliwy musi regularnie ćwiczyć, by utrzymać dobrą formę. Innej drogi nie ma!

Co robić, aby nie pudlować? Dość powszechnym powodem jest niewła­ściwe przystrzelanie broni. Większość myśliwych nieświadomie popełnia błąd, ustawiając swoje lunety na stu­metrowej osi. Niestety na polowaniu bardzo często ten dystans przekra­czają. Moim zdaniem każdy łowca powinien przystrzelać broń na 160 metrów. Jeśli nie ma takiej możliwości, bo strzelnica jest za krótka, to można przystrzelać broń z przewyższeniem 4–5 cm. Wtedy każdy cel będzie w naszym zasięgu.

Oczywiście nie dotyczy to broni przeznaczonej na zbiorówki, która powinna być przystrzelana na dystan­sie 75, a maksymalnie 90 metrów.

Dużych kalibrów typu 9,3 × 62 czy 9,3 × 74R używanych tylko do pędzeń (z kolimatorem lub biegówką), nie ma sensu przystrzeliwać na znaczne odległości – wystarczy wskazane wcześniej 75 metrów.

Niektórzy amerykańscy eksperci (np. Jack O´Connor) zalecają przy­strzelanie broni z przewyższeniem 7–8 cm/100 m, ale w naszych uwarun­kowaniach prawnych nie jest to wska­zane. Taka opcja sprawdzi się wtedy, gdy przyjdzie polować za granicą, np. w Alpach czy w Kanadzie, gdzie często strzela się na dystansach od 250 do 300 metrów.

Uprzedzenia i strach

Przystrzelanie broni w punkt na 100 metrów jest bardzo często powodem pudła w wypadku strzału na granicznym dystansie, gdzie zniżenie trajektorii jest już tak duże, że bez odpo­wiedniej poprawki będzie skutkować pudłem. Załóżmy, że myśliwy ma sztucer w popularnym kalibrze .308 Win. i używa pocisku ciężkiego o masie 11,7 g, którego uśredniona prędkość początkowa dochodzi do 765 m/s. Usta­wiona luneta w punkt na 100 metrów, a odyniec pojawia się na dystansie prawie dwukrotnie większym. Zniżenie wyniesie aż 16,5 cm, czyli pocisk uderzy o wiele za nisko. Najczęściej nie trafimy lub gorzej – zranimy zwierza. Jeśli jednak przystrzelamy sztucer z wyliczonej odległości optymalnej (OOP w tym przypadku wynosi 154–160 m), zniżenie będzie znacznie mniejsze i nie przekro­czy około 8 cm.

Marek Czerwiński / fot. Kristofer Hansson

lowiec_baner_09_2016_1

lowiec_baner_09_2016_2 lowiec_baner_09_2016_3

sztuka-01 sztuka-02 sztuka-03 sztuka-04 sztuka-05

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 15 Jan 2018

    • 13 Jan 2018

    • 12 Jan 2018

    • 11 Jan 2018

    • 10 Jan 2018

    • 9 Jan 2018

    • 7 Jan 2018

    • 6 Jan 2018

    • 5 Jan 2018

    • 4 Jan 2018