Test przed kaczkami

Zainspirowani szkoleniem strzeleckim na Wyspach Brytyjskich postanowiliśmy przekonać się, jak działa strzelba z czokiem i kilka rodzajów popularnej amunicji.

Miałem okazję wziąć udział w szkoleniu strzeleckim dla myśli­wych organizowanym przez największą brytyjską organiza­cję łowiecką British Association for Shooting and Conservation. Choć poluję nie od wczoraj, to jednak nie uważam się za wybitnego strzelca, dlatego chętnie korzystam z oka­zji, by posłuchać fachowych uwag na temat moich braków czy błędów. To nie był mój pierwszy raz – miałem już okazję brać udział w podobnych szkoleniach w Polsce. Brytyjski trening strzelecki dla myśliwych miał jednak zauważalnie inną jakość…

Brytyjczycy przeprowadzili bada­nia na temat skali zjawiska ranienia ptactwa podczas polowań na róż­nych kontynentach. Najgorzej jest w Australii, gdzie ranionych jest ponad 60 proc. ptaków, w Stanach Zjednoczonych ranienie zamyka się w przedziale 25–42 proc., w Kanadzie 30–36 proc., w Euro­pie 26–56 proc. Na Wyspach Bry­tyjskich – gdzie strzelectwo jest wiodącym narzędziem kształtowa­nia opinii publicznej i angażowa­nia społeczeństwa w aktywność fizyczną na łonie natury (u nas niektórzy nazywają to promocją łowiectwa) – wynik ten oscyluje na poziomie 15–40 proc.

W amerykańskich badaniach na temat kompetencji strzeleckich polujących na pióro myśliwych na próbie 20 tys. uczestników testo­wano ich umiejętności strzeleckie. […]

Cały tekst w czerwcowym wydaniu „Łowca Polskiego”

 

Aleksander Taras

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter