Ułan i myśliwy

Bolesław Wieniawa – Długoszowski doskonale sprawdzał się nie tylko jako ułan, ale też jako kompan na polowaniach.

Urodził się 22 lipca 1881 roku w Maksymówce k. Stanisła­wowa, w rodzinie szlacheckiej. Wychowywał się w majątku Bobowa k. Gorlic. Nauki pobierał w gimnazjum we Lwowie oraz w Nowym Sączu.

Jego pierwsze polowania na kuropa­twy i zające odbywały się pod okiem dziadka Florentyna mieszkającego w Lip­nicy Wielkiej (Nowosądeckie). Wieniawa miał wtedy dopiero czternaście lat, ale dziadek widział w nim swego następcę i kontynuatora pasji myśliwskiej.

Podczas polowania z gończymi na rogacze postawiono Bolesława na skraju polany, gdzie psy miały nago­nić zwierzynę. Nagle, w hałasie ujadają­cych ogarów, na polanie przed mło­dym łowcą ukazał się rogacz. Płynnie przeskakiwał gęstwinę krzewów, ale myśliwy nie mógł zdobyć się na strzał. Po prostu przepuścił kozła obok siebie. Obserwujący tę scenę dziadek chciał wygarnąć do zwierza. Gdy ochłonął, nawymyślał wnukowi co niemiara.

W drugim dniu polowania Bole­sław w porę pociągnął za spust i zdobył pierwszego w życiu rogacza. Podczas myśliwskiego śniadania dziadek pozwo­lił wnukowi wznieść toast kieliszkiem jarzębiaku. […]

Cały tekst w grudniowym numerze „Łowca Polskiego”

Piotr Załęski

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 18 Jan 2018

    • 17 Jan 2018

    • 15 Jan 2018

    • 13 Jan 2018

    • 12 Jan 2018

    • 11 Jan 2018

    • 10 Jan 2018

    • 9 Jan 2018

    • 7 Jan 2018

    • 6 Jan 2018