W książęcym raju

Legendarny zawodowy myśliwy i organizator safari w Afryce Eustachy Sapieha junior zaczynał swoją myśliwską przygodę na Kresach Rzeczypospolitej, w rodzinnym majątku Spusza. 

Tam strzelił pierwszego głuszca i tam też po kilkudziesięciu latach spędzonych w Kenii przyjechał dla przywołania wspomnień.

Do rodów, które wydały wielu het­manów, wojewo­dów, kasztelanów, dowódców wojskowych i dostojników kościelnych przynoszących sławę Polsce, należał książęcy ród Sapiehów herbu Lis. Jego początki wiążą się z Litwą, ściślej z Białorusią litewską, która przez Litwę pozostawała w unii z Koroną. Puszcze wschodnie były dla Sapiehów ostoją przed wrogami, źródłem dobro­bytu i myśliwskim rajem.

Wszystko to stało się wspomnie­niem, gdy w 1831 roku władze carskie za udział w powstaniu listopadowym skonfiskowały familii dobra różań­skie i dereczyńskie. W głównym kor­pusie różańskiego pałacu urządzono fabrykę włókienniczą, pozostałe części budynku uległy pożarowi i dewastacji. Dalszych zniszczeń dopełniła I wojna światowa. Przez wiele lat nie odezwała się w lasach trąbka myśliwska Sapie­hów. Usłyszano ją ponownie, gdy traktatem ryskim 1921 roku dokonano podziału Kresów na część wschod­nią, przyłączoną do Białoruskiej SRR, i zachodnią, włączoną do Polski. Różana, duża siedziba rodu położona w północnej części województwa poleskiego, została w 1933 roku zwró­cona Eustachemu Kajetanowi Sapieże seniorowi (1881–1963). Do wybu­chu II wojny światowej mieszkał on w pałacu w Spuszy. […]

Cały tekst w lipcowym wydaniu „Łowca Polskiego”

 

Piotr Załęski

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter