fot. Shutterstock.

Weganie w natarciu

0
20

Międzynarodowi obrońcy życia wszelkich istot przypomnieli o sobie z okazji światowego dnia weganizmu, wspierając swoich kanadyjskich kolegów w ich walce o wprowadzenie całkowitego zakazu polowań na foki.

Akcja rozpoczęła się kilka miesięcy temu przy okazji pety­cji w sprawie zamknięcia restauracji w Toronto, która w swojej karcie oferuje dania z foczego mięsa.

Polowania na foki są osią sporu między organizacjami ochroniar­skimi a lokalnymi społecznościami już od początku lat 70. ubiegłego wieku. To właśnie wtedy rozpoczęła się kam­pania koordynowana przez IFAW (International Fund for AnimalWelfare – Międzynarodowy Fundusz na rzecz Dobrostanu Zwierząt), będący dziś jedną z największych organizacji obrony praw zwierząt na świecie. Krwawe obrazy corocznych komercyjnych odłowów młodych fok grenlandzkich, zabijanych przez rybaków pałkami na plaży, dopro­wadziły w 1983 roku do wprowadzenia drastycznych ograniczeń i limitów.

Do jednego worka wrzucone wów­czas zostały tradycyjne polowania na foki praktykowane przez społecz­ności ludów dalekiej północy, które z „polowaniami” komercyjnymi mają tyle wspólnego co wędkarstwo muchowe z połowami oceanicznych trawlerów. Mieszkający na wybrzeżu Innuici pozbawieni zostali jedynego nie­kiedy źródła utrzymania. Bezpośrednio po wprowadzeniu ograniczeń w latach 1983–1985 przychody statystycznej rodziny innuickiej zmniejszyły się z 54 tys. do tysiąca dolarów rocznie. Ogra­niczenia polowań na foki zredukowały również budżety lokalnych społeczności o 60 proc. Sytuacja uległa dramatycz­nemu pogorszeniu po kolejnych restryk­cjach Unii Europejskiej w 2010 roku.

Kanadyjskie prawo zezwala obec­nie na komercyjny połów fok, jest on jednak realizowany według ściśle okre­ślonych reguł i limitów. Mięso zwierząt upolowanych przez licencjonowanych myśliwych jest cennym surowcem kuli­narnym, a jego obecność na stołach wielu restauracji jest jednym z kluczo­wych źródeł utrzymania wielu innuic­kich społeczności.

Co ciekawe, kwestia polowań na foki podzieliła członków Greenpeace. W 2014 roku – ku zaskoczeniu swojej macierzystej organizacji i jej krajo­wych oddziałów – kanadyjski Greenpe­ace wystosował oficjalne przeprosiny adresowane do społeczności innuickiej, w których wycofuje się z dotychczaso­wego stanowiska i przeprasza za swój udział w „40-letnim okresie cierpienia, biedy i frustracji”. Z niedowierzaniem słucha się dziś wypowiedzi kanadyj­skich przedstawicieli tej organizacji, mówiących o obronie dopuszczalności zrównoważonego polowania na foki i potrzebie promocji foczego mięsa i futer…

Warto wspomnieć, że obecny pro­test koordynowany jest przez wspo­mniany już IFAW oraz PETA (People for the EthicalTreatment of Animals – Ludzie na rzecz Etycznego Trakto­wania Zwierząt) – organizację znaną między innymi z adresowanej do dzieci kontrowersyjnej kampanii promującej weganizm prowadzonej pod hasłem „Twoja mamusia zabija zwierzęta”, a w kolejnej odsłonie „Twój tatuś zabija zwierzęta”. Dodajmy, że PETA do niedawna oficjalnie współfinanso­wała działalność komórek ALF (Ani­malLiberation Front – Front Wyzwo­lenia Zwierząt) i ELF (Earth Liberation Front – Front Wyzwolenia Ziemi) – uznawanych przez amerykańską admi­nistrację za niebezpieczne organizacje terrorystyczne.

Paweł Tarski / fot. Shutterstock.