Wilki atakują

Psy myśliwskie nie wróciły ze zbiorówki. W miocie rozszarpały je wilki. Nie na Syberii, ale pod Kielcami. Nie sto lat temu, ale teraz!

W listopadzie ubiegłego roku Koło Łowieckie „Leśnik” z Widełek organizuje spóź­nionego hubertusa. Pierwsze pędzenie. Teren ciężki, niedostępny, bagna, chasz­cze nie do przejścia. Nawet grzybiarze się tu nie zapuszczają.

– Naganka by nie przeszła. Miot czesały trzy pieski i dwóch podkłada­czy ze strzelbami, czyli właściciel psów i ja – wspomina łowczy koła Tomasz Dąbrowski.

W miot wchodzą foksterierka, gończy polski i suczka karelka. Jest gon. Najpierw szybko się przesuwa, później praktycznie staje w miejscu. Nagle miłe myśliwskiemu uchu psów granie prze­mienia się w odgłosy walki. Psy dostają baty, przeraźliwie skowyczą.

– Puściliśmy się tam biegiem – rela­cjonuje łowczy „Leśnika” – to, co zoba­czyłem, nie mieściło się w głowie.

W lesie między drzewami, o długość pędzenia od linii myśliwych, cztery duże wilki rozszarpywały psa. Foksik już się nie ruszał, podkładacze biegli z krzy­kiem, a bure nie odpuszczały.

– Stanęliśmy przed nimi na jakieś 20 metrów. Strzeliłem w powietrze. Dwa czmychnęły w zarośla. Dwa pozostałe nie ruszyły się z miejsca. Mierzyliśmy się wzrokiem. Kolejne strzały w powie­trze. Bure zrejterowały, ale tych lamp nie zapomnę do końca życia…

Myśliwi podnoszą z ziemi zmasakro­wanego psa. Otwarty brzuch, podarta szyja. Łowczy zrzuca kurtkę, owija nią pieska i niesie na linię. Foks oddaje ducha, nim dotarli do samochodu.

Podkładacz zwołuje pozostałe psy. Oglądają karelkę. Na szczęście nie­tknięta. Zza drzew wychodzi gończak. Z daleka widać, że z nim coś nie tak. Pies cały pocięty.

lowiec_baner_09_2016_2 lowiec_baner_09_2016_3

Marek Ledwosiński / fot. Shutterstock.

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus


    • 13 Dec 2017

    • 12 Dec 2017

    • 11 Dec 2017

    • 10 Dec 2017

    • 9 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 8 Dec 2017

    • 6 Dec 2017

    • 5 Dec 2017

    • 4 Dec 2017