Własna chłodnia

Brak chłodni uniemożliwia przeprowadzenie procesu dojrzewania dziczyzny. A przecież możemy ją wykonać samemu.

W lipcowym felietonie nasz kulinarny ekspert dzieli się swymi bogatymi doświadczeniami dotyczącymi dojrzewalni. Grzegorz Russak przypomina, że wiedza na temat prawi­dłowego postępowania z tuszami stanowi część dzie­dzictwa kulinarnego każdego narodu.

„Dojrzewanie to wielkie osiągnię­cie sztuki kulinarnej naszych przod­ków – pisze pan Grzegorz. – Często, nie rozumiejąc istoty tego procesu, praktykowano wieszanie tusz w piwnicach”. Dziś służy do tego chłodnia, którą – bez wielkich nakładów środków – może zrobić każdy myśliwy.

Zapraszamy do lektury!

Cały tekst w lipcowym numerze „Łowca Polskiego”

fot. Sławomir Paprzycki

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter