Wstydliwa dyrektywa

Rośnie opór przeciw wielu unijnym przepisom, utrudniającym dostęp do broni. Uzbrojonych Polaków popierają parlamentarzyści w kraju i eurodeputowani w Brukseli.

Przypomnijmy fakty. Po niedawnych zamachach terrorystycznych w Europie Zachodniej Komisja Europejska chce zaostrzyć unijne przepisy dotyczące nabywania i posiadania broni. Projekt unijnej dyrektywy zakłada poważne utrudnienia w dostępie do broni. Jeśli wejdzie w życie – pozwolenia na broń będą wydawane tylko na pięć lat. Zakazany będzie legalny w tej chwili handel cywilną bronią w Internecie. Nowe prawo zakaże posiadania broni samopowtarzalnej – także myśliwskiej – która może się wydawać podobna do broni maszynowej. Zakazana będzie również wszelka broń samopowtarzalna, której pierwowzorem była broń maszynowa. Nie będzie można posiadać takich modeli broni samopowtarzalnej, choćby była pozbawiona cech użytkowych.

Nowe rozwiązania mają rzekomo podnieść bezpieczeństwo. Unijni urzędnicy twierdzą, że terroryści, głównie islamscy, zaopatrują się w broń w legalnych źródłach w zjednoczonej Europie. Jeśli taka broń zniknie z legalnego cywilnego obrotu,  terroryści również nie będą mieli do niej dostępu. To oczywista bzdura. Grupy przestępcze zaopatruje czarny rynek, a nie sklepy myśliwskie. Planowany unijny przepis bezpieczeństwa nie podniesie, za to skutecznie zatruje życie myśliwym, sportowcom, kolekcjonerom i wszystkim pozostałym miłośnikom broni palnej.

Zatem dlaczego powstał projekt dyrektywy? Powody są dwa. Pierwszy to  dramatycznie fałszywa teza, jakoby broń z legalnego rynku cywilnego trafiała do przestępców. Powód drugi to niechęć Komisji Europejskiej do tego, aby obywatele Wspólnoty w ogóle posiadali broń. W tej kwestii rząd europejski nie różni się od sporej części rządów krajowych.

Sprawa jest poważna. Jak już wspomniano w styczniowym numerze „Łowca Polskiego”, jeśli Bruksela nową dyrektywę przyjmie, państwa członkowskie Wspólnoty dostosują krajowe przepisy o broni do wymagań unijnych. Postulaty eurokratów trafią zatem do polskiej ustawy o broni i amunicji.

Broń na Wiejskiej

Unijny projekt ujrzał światło dzienne pod koniec ubiegłego roku. Wywołał falę oburzenia w całej Europie. Oficjalnie i bardzo ostro zaprotestowały rządy Czech, Finlandii, Słowacji i Węgier. Z żądaniem wycofania projektu wystąpiły niemal wszystkie krajowe organizacje łowieckie i strzeleckie poszczególnych państw Wspólnoty, również PZŁ. Planowaną dyrektywę skrytykowała Federacja Związków Łowieckich Państw Unii Europejskiej (FACE). W tej chwili krajowe parlamenty poszczególnych państw członkowskich analizują projekt.

Cały tekst w marcowym numerze „Łowca Polskiego”

Marek Ledwosiński / fot.Shutterstock

shutterstock_142384615

 

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus