Ziemiańskie łowisko

Wielkopolska zawsze słynęła z dobrych polowań i wybitnych myśliwych.

Po pierwszej wojnie światowej w lasach niewiele było dzików, saren i jeleni, więc główną zwierzyną stały się zające, kuropatwy i ptactwo wodno-błotne.

Dzięki racjonalnej gospodarce łowieckiej i licznym zabiegom hodowlanym Wielkopolska szybko odbudowała populację zwie­rzyny drobnej. Jedne z atrakcyjniejszych łowisk znajdowały się w Czerniejewie, majątku rodziny Skórzewskich, którzy zajmowali 33. pozycję wśród najwięk­szych właścicieli ziemskich w kraju. W 1922 r. majątek Czerniejewo (powiat gnieźnieński) liczył 3500 hektarów, ale całe dobra obejmowały również duże obszary łąk nadnoteckich i lasów, co dawało razem 18 870 ha.

Andrzej Szambelańczyk, leśnik i myśliwy z Wejherowa, nadesłał mi spi­sane wspomnienia swego pradziadka Marcina Szambelańczyka, leśnika zatrud­nionego w ordynacji czerniejewskiej: „Dwór Skórzewskich posiadał przynaj­mniej jednego strzelca na etacie i własny grodzony zwierzyniec, w którym utrzymywano zasoby zwierzyny grubej, by ta nie robiła szkód w uprawach rol­nych. W tym czasie Skórzewscy wybu­dowali bażantarnię, w której hodowano bażanty sprowadzane specjalnie z Czech. Głównym gatunkiem zwierzyny drobnej występującej wtedy w lasach radomic­kich i czerniejewskich były zające. W cza­sie wielodniowych polowań strzelano setki sztuk zajęcy dziennie. […]

Cały tekst w lutowym numerze „Łowca Polskiego”

Piotr Załęski

  • ________________________

  • Warto przeczytać

    • ©Łowiec Polski 2013
    • projekt - Unia Interactive

    Facebook

    Twitter

    Google Plus