fot. Jakub Marek

Młodość przed doświadczeniem

0
74

Podczas regionalnych eliminacji I rundy Ligi Strzeleckiej PZŁ w Opolu niespodziankę sprawił Łukasz Adamski.

Wczesnym rankiem na strzelnicy w Grudzicach 13 kwietnia stawiło się 118 strzelców z całej Polski. Do rywalizacji drużynowej przystąpiło trzynaście ekip w tym dwie reprezentujące ZO PZŁ w Opolu. Jak to zwykle bywa na opolskiej strzelnicy, organizatorzy postarali się, aby żaden z przybyłych nie był głodny. W „paśniku” oprócz ciepłej herbaty i kawy, na każdego czekały pyszna pieczona na grillu kaszanka, kiełbasa i karkówka.

Po powitaniu wszystkich zawodników przez organizatorów zawodów prezesa ORŁ Waldemara Wiśniewskiego i łowczego okręgowego Wojciecha Plewkę, głos zabrał sędzia główny Wiktor Marconi, który przypomniał regulamin zawodów i zwrócił uwagę na obowiązujące zasady bezpieczeństwa. Losy rywalizacji rozstrzygały się do samego końca zawodów. Wśród faworytów wymieniano wielokrotnych zwycięzców – Zbigniewa Grabałowskiego,

Remigiusza Włodarczyka czy Pawła Załogę. Jednak tym razem przewidywania okazały się mylne, a zwycięzcą został młody, bo zaledwie z sześcioletnim stażem myśliwskim Łukasz Adamski z Opola, który w sześcioboju zdobył 484/500 punktów. Łukasz Adamski należy do grupy młodszych strzelców, którzy w ostatnim czasie coraz częściej zajmują wysokie lokaty na zawodach strzeleckich. Łowiectwo zaszczepili mu jego starsi bracia Aleksander i Arkadiusz, którzy są leśnikami.

– To właśnie oni zabierali mnie na pierwsze polowania – wspomina Łukasz Adamski. Ze starszym z nich Aleksandrem jeździłem też na pierwsze treningi. On uczył mnie strzelać. Po wstąpieniu w 2007 roku do PZŁ, zacząłem trochę więcej bywać na strzelnicy, ale dopiero w 2009 roku zacząłem trenować regularnie. Dzięki dużemu zaangażowaniu i wytrwałości udało mi się zdobyć drugie miejsce w Compact Sportingu i kilkakrotnie wygrać zawody centralne w wieloboju myśliwskim.

– Niestety ze względu na pracę i treningi nie mam zbyt dużo czasu na polowania. Najczęściej poluje jesienią i zimą, czyli po zakończeniu sezonu strzeleckiego. Dopiero wtedy mam spokojną głowę i mogę wraz z braćmi zapuścić się w knieję – opowiada Adamski. – Bardzo lubię polować na jelenie byki na rykowisku.

Choć w swoim dorobku nie mam zbyt dużo strzelonych jeleni, to jednak każdy ze strzelonych przeze mnie samców był selektem. Na drugim miejscu z wynikiem 480/500 punktów uplasował się Tomasz Furmańczyk z Leszna, a trzecie miejsce przypadło Tomaszowi Huminiakowi z Wrocławia, który zdobył 480/500 punktów.

W klasyfikacji drużynowej najlepszym był zespół gospodarzy, który wystrzelał 2748/3000 punktów, drugie miejsce z wynikiem 2738/3000 punktów zajęła ekipa z Piotrkowa Trybunalskiego, a trzecie miejsce wywalczył skład reprezentujący ZO PZŁ w Lesznie, zdobywając 2733/3000 punktów.

Wacław Matysek / fot. Jakub Marek.

mlodosc-013 mlodosc-003 mlodosc-005 mlodosc-008 mlodosc-009 mlodosc-011