fot. Shutterstock

Atak przy drodze

0
1017

Wilki stają się coraz śmielsze, atakują również w biały dzień. Do takiego zdarzenia doszło na początku stycznia na obrzeżach wsi Muchar w powiecie wadowickim. Bury drapieżnik zarżnął jelenia kilka metrów od uczęszczanej drogi.

– Było po siódmej rano, gdy zadzwonił do mnie łowczy koła, który przejeżdżając przez wieś, zauważył wilka ata­kującego jelenia – mówi Adam Mreńca, prezes KŁ „Cie­trzew” z Mucharza. – Gdy podszedł, drapieżnik odskoczył w las. Niespełna pięć metrów od drogi leżał młody szó­stak, z ranami na karku i wyżartą częścią szynki.

To nie pierwszy jeleń zagryziony w ostatnich mie­siącach. Według myśliwych ofiarami wilków padło już kilkanaście sztuk. Od czasu, gdy w Beskidzie Żywieckim na stałe zadomowiły się drapieżniki, czyli od 2008 roku, znacznie zmniejszyła się populacja saren.

Kilka miesięcy wcześniej we wsi Ponikiew wilki zagryzły stado owiec, a parę dni przed świętami Bożego Narodzenia, także nieopodal Wadowic, drapieżniki zaatakowały hodowlę danieli. Mieszkańcy okolicz­nych wsi domagają się stanowczych działań zapobiega­jących dalszym atakom. Niestety, zarówno myśliwi, jak i leśnicy mają związane ręce. Niewykluczone, że w tej sytuacji zostanie złożony wniosek do Regionalnej Dyrek­cji Ochrony Środowiska o zezwolenie na odstrzał wilków czyniących szkody.

Wacław Matysek

Reklama