fot. Bergara

Baskijski repetier

0
563

Warto zwrócić uwagę na hiszpańskie repetiery Bergara – ich zaletami są lekki spust i płynna praca zamka.

Polskim myśliwym broń z Półwyspu Iberyjskiego kojarzy się przede wszystkim ze wspaniałymi dubeltówkami. Teraz warto zwrócić uwagę na hiszpańskie repetiery – ich zaletami są lekki spust i płynna praca zamka. Doskonałą jakość dostajemy za rozsądną cenę!

Bergara to niewielkie miasto w Kraju Basków, w północnej Hiszpanii. Tylko 15 tys. miesz­kańców, dumnych przede wszystkim z pięknego starego miasta. Miejsco­wość położona jest nieco na południe od historycznego Eibaru, dawnego centrum produkcji broni. Niestety, duże fabryki broni (Astra, Star czy Llama) nie wytrzymały konkurencji z tańszymi wytwórniami z Turcji czy Chin i upadły w końcu XX wieku.

Bergara przetrwała trudne czasy i jest przede wszystkim producentem bardzo dobrych luf. Są one kupowane przez wielu renomowanych rusznikarzy, nawet przez potężne zakłady. Trafiają głównie do USA i cieszą się tam dobrą reputacją. Jak wiadomo, kiepskie lufy w Stanach Zjednoczonych się nie sprzedają.

Fabryka oferuje surowe lufy prawie we wszystkich kalibrach – od .22 LR aż po .45-70 Government. Także w tych mniej popularnych na Zachodzie, wliczając w to rosyjskie 7,62 × 54R czy 7,62 × 39. Również strzelcy precyzyjni znajdą coś dla siebie – zakład pro­dukuje lufy w kalibrach 6 BR, 6 mm PPC, 6,5 × 47 Lapua oraz .338 Lapua Magnum. Hiszpanie sprzedają gotowe lufy do Mausera 98, sztucerów Tikka i Sako, Remingtona 700, Winchestera 70, a nawet wyborowych modeli firm Grunig czy Keppeler.

Hiszpańska jednolufka

Od niedawna w Bergarze znów produkuje się broń. Na naszym rynku najpierw pojawiły się łamane jedno­lufki kulowe Bergara Apex z kurkiem zewnętrznym. Jednolufki były podobne – oczywiście tylko pod względem wzornictwa – do czarnoprochowych, kapiszonowych modeli firmy Ardesa. […]

Marek Czerwiński / fot. Bergara

Reklama