fot. Shutterstock

Był sobie ołów…

0
193

Unia Europejska zamierza ograniczyć zastosowanie ołowiu w amunicji myśliwskiej. Bruksela nie przejmuje się wynikami badań.

Ignoruje fakt, że tego typu amunicja jest najbardziej skuteczna przy odstrzale ptactwa. Dla urzędników liczy się chyba tylko głos tzw . ekologów.

Ołów – pierwiastek chemiczny należący do metali ciężkich. Miękki, z niską temperaturą topnienia i łatwy w obróbce plastycznej. Jego właściwości były znane i wykorzystywane już w starożytności przez Greków i Rzymian. Już wtedy robiono z niego pierwsze duże, a niekiedy olbrzymie „śruciny” do proc i katapult. W średniowieczu jednym z głównych ośrodków wydo- bycia ołowiu i handlu nim w Europie była Polska. Na przestrzeni lat również i w naszym kraju podejście do tego pierwiastka się zmieniało. Z uwagi na zwiększanie się wiedzy o jego toksyczności zakres zastosowań się zmniejszył. W wielu dziedzinach nauki i techniki ołów nadal jest jednak powszechnie używany. Przykładem amunicja myśliwska lub produk­cja ciężarków wędkarskich.

Eko w natarciu

Przeciwnicy łowiectwa co chwila apelują, ślą petycje, a nawet żądają wycofania amunicji ołowianej. W Pol­sce te postulaty nie przyniosły do tej pory oczekiwanego rezultatu. Inaczej przedstawia się ta sprawa w Komisji Europejskiej. W sierpniu tego roku zwróciła się ona do Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA) z wnio­skiem o …[…]

Cały tekst we listopadowym numerze “Łowca Polskiego”

Paweł Graczyński / Broń.

Reklama