fot. Shutterstock

Cena strachu

1
498

W trakcie polowania czy prac gospodarskich w łowisku nieszczęście jest zawsze blisko. Dlatego warto uczestniczyć w kursach pierwszej pomocy przedmedycznej.

Znajomość podstawowych zasad jej udzielania może uratować życie lub zdrowie nasze albo kolegi po strzelbie. Nie obawiajmy się działać – cena strachu może się okazać bardzo wysoka.

W kwietniu przystępu­jemy do budowania nowych i remontu starych urządzeń łowieckich. Podczas takich prac w łowisku często dochodzi do róż­nego rodzaju obrażeń. Większości z nich moglibyśmy się ustrzec, gdyby­śmy przestrzegali zasad BHP. Ale kto w słoneczny wiosenny dzień przy­stępując do ścinania starej ambony będzie zakładał kask czy ochraniacze słuchu, nie wspominając już o spodniach antyprzecięciowych?

Zaopatrzyć apteczkę

Kilka lat temu podczas remontu jednej z ambon kolega zaprószył sobie opiłkami oko. Zbagatelizował tę sytuację, a skutki zaniedbania skoń­czyły się wizytą w szpitalu. A wystarczyło natychmiast przemyć oko wodą do wstrzykiwań (że o stosowaniu okularów ochronnych litościwie nie wspomnę).

Od tego zdarzenia w kole, gdzie poluję, organizujemy co dwa lata szkolenia z zakresu udzielania pomocy przedmedycznej i zasad BHP. Mamy to szczęście, że w naszych szeregach jest kilku lekarzy, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą. Oczywiście nie wszystkie koła znajdują się w tej szczęśliwej sytuacji, ale …(…)

Cały tekst w kwietniowym numerze “Łowca Polskiego”

Wacław Matysek / Polowanie i myśliwy.

Reklama