fot. iStock

Czas „wilkojota”

0
50

Amerykańscy naukowcy prowadzą badania doty­czące rzadkiego w naszych czasach zjawiska – narodzin nowego gatunku. Za oce­anem obserwowane jest zjawisko krzyżowania się wilków i kojotów.

Javier Monzón – biolog ewolucyjny prowadzący badania nad międzyga­tunkowymi hybrydami – potwier­dza to, z niepokojem wskazując, że „wilkojoty” są inne niż większość hybryd. Międzygatunkowe krzyżówki są zwykle słabsze od swoich rodziców, nie wykazują podobnych zdolności adaptacyjnych i zazwyczaj nie są w sta­nie tworzyć jednorodnych populacji. Tymczasem „wilkojoty” są bardzo sprawne i wyjątkowo żywotne.

Badania DNA wskazują, że nowy gatunek pochodzi w 65 proc. od kojota, 25 proc. od wilka i 10 proc. od… psa; w badanych próbkach odnaleziono ślady wskazujące na obec­ność genów charakterystycznych dla dobermanów i owczar­ków niemieckich.
Taka mieszanka genetyczna stworzyła zwierzę dwukrotnie większe od kojota, ze znacznie większą i znacznie silniejszą szczęką, zdolne samodzielnie pokonać dorosłego jelenia, a w grupie radzące sobie z łosiem.

Naukowców niepokoi jednak inna cecha – preferencje środowiskowe dziedziczone w równym stopniu po gatun­kach macierzystych. O ile wilki preferują środowisko leśne i o ile kojoty zdecydowanie chętniej zasiedlają otwarte obszary terenów rolniczych i prerii, o tyle nowy gatu­nek równie sprawnie odnajduje się w obu środowiskach. Co więcej, obecność psich genów sprawia, że zwierzęta te tolerują presję ze strony człowieka i znakomicie funkcjonują w sąsiedztwie z ludźmi

Zdaniem naukowców, stanowi to poważne zagrożenie dla wilków i kojotów, które z czasem mogą zostać zdomino­wane i całkowicie wyparte przez znacznie bardziej elastyczną hybrydę. Potwierdzeniem tych obaw jest stale zwiększający się zasięg występowania i słabo zbadana liczebność. Niektórzy naukowcy podają, że obecną liczebność wilkojotów w Ame­ryce Północnej należy ujmować w milionach osobników. […]

Cały tekst w lutowym numerze Łowca Polskiego

Aleksander Taras / fot. iStock.