Czysty śrut

0
53

W drugą sobotę czerwca na strzelnicy w Ostrołęce, odbyła się kolejna runda eliminacji ligi strzeleckiej. Zwycięzcą zawodów został Sławomir Marlęga z Ciechanowa, który swoim wynikiem zdeklasował rywali.

Wczesnym rankiem na położoną wśród sosnowych lasów kurpiowszczyzny strzelnicę zjechało 10 sześcioosobowych drużyn reprezentujących drugi region ligi i 41 strzelców indywidualnych z całego kraju. Uczestników zawodów przywitał łowczy okręgowy w Ostrołęce Janusz Szpunar.

Wśród faworytów wymienianych było kilku strzelców z Elbląga, Ostrołęki czy Warszawy. Nikt jednak nie spodziewał się, że najlepszym strzelcem zostanie młody myśliwy z Ciechanowa Sławomir Marlęga, który uzyskał 488/500 punktów i jako jedyny zdobył maksymalną liczbę trafień w konkurencjach śrutowych uzyskując 300/300 punktów. Drugie miejsce przypadło Andrzejowi Burakowi z Białegostoku, który wystrzelał 485/500 punktów. Trzecią lokatę wystrzelał z wynikiem 477/500 punktów Robert Pióro z Siedlec.

W rywalizacji drużynowej pierwsze miejsce zdobyła ekipa z Białegostoku, która wywalczyła 2805/3000 punktów. Drugie miejsce przypadło szóstce zawodników z Elbląga, którzy wystrzelali 2784/3000 punktów. Na trzecim miejscu stanęli z wynikiem 2773/3000 punktów zawodnicy reprezentujący Zarząd Okręgowy PZŁ w Warszawie.

Tegoroczny zwycięzca z Ostrołęki to zawodnik młodego pokolenia, który wstąpił do PZŁ dopiero dwa lata temu.

– W młodości przez kilka lat uprawiałem strzelectwo sportowe w klubie „Kaliber” z Mławy– mówi Sławomir Marlęga. – Strzelałem z broni małokalibrowej, udało mi się zdobyć tytuł mistrza okręgu mazowieckiego i wziąć udział w Mistrzostwach Polski. Niestety, ze względu na brak czasu musiałem później zaprzestać treningów. Do strzelectwa powróciłem dwa lata temu, kiedy wstąpiłem do PZŁ. Wcześniej bywałem kilka razy na strzelnicy myśliwskiej, ale nigdy nie miałem szansy postrzelać. Dopiero gdy kupiłem broń zacząłem się bardziej interesować strzelectwem.

– Wraz z kolegami z koła i Ciechanowa zacząłem jeździć na strzelnicę – opowiada Marlęga. – To właśnie pod ich okiem szkoliłem swoje umiejętności. Jako, że jestem młodym myśliwym i młodym strzelcem nie mam zbyt wielu osiągnięć na swoim koncie. Do największych sukcesów łowieckich zaliczam strzelenie dubletu do dzików na zeszłorocznej zbiorówce. A w strzelectwie myśliwskim w zeszłym roku wraz z drużyną zarządu okręgowego w Ciechanowie zdobyliśmy tytuł Mistrza PZŁ w klasie powszechnej. Tegoroczne zawody w Ostrołęce są dla mnie pierwszymi zawodami rangi centralnej, na których zdobyłem pierwsze miejsce i – co najważniejsze – strzeliłem swój życiowy wynik, czyszcząc konkurencje śrutowe.

Wacław Matysek