fot. Shutterstock

Diana przed Temidą

0
519

Zanim jeszcze rozpoczął się okres odnawiania umów dzierżawnych obwodów łowieckich w styczniu 2017 roku, starosta bialski wypowiedział umowę dzierżawy obwodu położonego w okolicach Międzyrzeca Podla­skiego. Kilka tygodni wcześniej sta­rosta był członkiem koła „Diana” w Stężycy, ale z przynależności zrezy­gnował na własną prośbę.

Mimo że myśliwi odwołali się od tej decyzji, nie nastąpiły żadne rozstrzygnięcia i w końcu doszło do zakończenia umowy dzierżawy. Wówczas koło ze Stężycy zwróciło się o zawarcie nowej umowy na nowy dziesięcioletni okres. Zarówno koło, jak i Polski Związek Łowiecki dopełnili wszelkich formalności w przedmiocie złożenia wniosku o dzierżawę.

Starosta wbrew obowiązującym przepisom ustawy Prawo łowiec­kie, które jasno wskazują, że umowa dzierżawy obwodu łowieckiego zawierana jest na wniosek PZŁ, umowy tej nie zawarł. Jednocześnie wbrew cytowanym przepisom prawa zawarł ją z innym kołem. Fakt ten starosta tłumaczył rzekomo licznymi skargami rolników na prowadzenie gospodarki łowieckiej przez koło ze Stężycy, w szczególności w zakresie szkód w uprawach rolnych wyrzą­dzanych przez zwierzynę, oraz bra­kiem redukcji dzików.

W związku z zaistniałą sytuacją zarówno koło, jak i Polski Zwią­zek Łowiecki złożyli pozwy sądowe celem przywrócenia ładu prawnego. Mając na względzie opisane okolicz­ności, PZŁ domagał się bezwzględ­nego unieważnienia umowy dzier­żawy, którą starosta zawarł z kołem „Ogar”. Argumenty przytaczane przed sądem przez pełnomocnika starosty okazały się mało przekonu­jące i 5 października został wydany wyrok w postaci unieważnienia umowy dzierżawy obwodu łowiec­kiego zawartej przez starostę bial­skiego wbrew obowiązującym przepi­som prawa.

Uzasadnieniem do wydanego wyroku były przepisy ustawy, które precyzyjnie określają, że starosto­wie wydzierżawiają – a nie: mogą wydzierżawić – obwody łowiec­kie na wniosek Polskiego Związku Łowieckiego, po zasięgnięciu sto­sownych opinii wymaganych pra­wem. Należy w tym miejscu przypo­mnieć, że opinie te nie są wiążące, lecz ustawa nakłada obowiązek ich zasięgnięcia.

Tym samym starosta nie może zawrzeć umowy dzierżawy, pomi­jając nasz związek, ponieważ czynność taka z mocy prawa będzie nieważna, co znalazło odzwierciedlenie w wydanym wyroku. Mimo że wyrok nie jest prawomocny, to uznać należy go za swoistego rodzaju precedens w zakresie przywracania ładu prawnego w materii dzierżawy obwodów łowieckich.

(FM)