fot.Karl - Heinz Volkmar

Drony nad szkodami

0
581

Postępy techniki skłaniają do poszukiwania rozwiązań, które mogą przyspieszyć prace terenowe oraz przyczynić się do obniżenia kosztów szacowania szkód łowieckich. 

Doskonałym tego przykładem jest próba wykorzystania bezzałogowych statków powietrznych w procesie szacowania szkód w uprawach rolniczych. Prawdziwy poligon badawczy zlokalizowano w Ośrodku Hodowli Zwierzyny Nadleśnictwa Drawno (RDLP w Szczecinie). W kwietniu ubiegłego roku odbyło się tam seminarium poświęcone wykorzystaniu nowoczesnych technologii do szacowania szkód w uprawach rolniczych, połączone z pokazem w terenie, podczas którego leśnicy oraz zespół badawczy Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu zebrali dane i poddali je odpowiednim analizom przestrzennym.

Dron Topcon Sirius-Pro został bezpłatnie użyczony do przeprowadzenia nalotów. Na zdjęciu w środku Robert Kamieniarz, po jego prawej stronie Wojciech Gdaniec, a po lewej Paweł Strzeliński, którzy przeprowadzali prace w terenie

Do wykonania fotografii zbuchtowanej łąki użyto bezzałogowego statku powietrznego. W czasie trwającego 22 minuty nalotu dron wykonał 520 zdjęć o wysokiej rozdzielczości, rejestrując obszar o powierzchni 40 ha. Zdjęcia zostały wykonane z pułapu 110 metrów, a zebrane materiały stały się przedmiotem dalszych analiz. W doświadczeniu skoncentrowano się na łące o powierzchni 10 ha.

Przy użyciu specjalistycznego oprogramowania na zdjęciach został oznaczony obszar uszkodzony (zbuchtowany), po czym specjalistyczny program komputerowy klasy GIS wyliczył powierzchnię uszkodzeń, która w przywołanym wypadku wynosiła 2556,5 m2. Dla porównania wyników otrzymanych ze zdjęć lotniczych przeprowadzono również szacowanie metodą tradycyjną, obliczając uszkodzoną powierzchnię na 1456,5 m2 – prawie połowę mniej niż w wypadku analiz zdjęć z drona.

Zasadniczą przyczyną tej różnicy była metodyka wyznaczania uszkodzonych powierzchni. […]

Cały tekst w marcowym numerze „Łowca Polskiego”

Wojciech Gdaniec, Paweł Strzeliński, Kamil Kondracki, Sławomir Sułkowski, Robert Kamieniarz
fot.Karl – Heinz Volkmar

Projekt przeprowadzili pracownicy nadleśnictw Drawno, Szklarska Poręba i Miękinia oraz Wydziału Leśnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Postępy techniki skłaniają do poszukiwania rozwiązań, które mogą przyspieszyć prace terenowe oraz przyczynić się do obniżenia kosztów szacowania szkód łowieckich. Uszkodzony przez dziki fragment łąki oraz wynik analizy w postaci automatycznie uzyskanego obrysu buchtowisk (oprac. K. Kondracki) Fragment łąki obrazujący klasyfikację buchtowisk na podstawie powierzchni płatów uszkodzeń (oprac. K. Kondracki)

 

 

 

Reklama