fot. Shutterstock

Edukacja łowiecka

0
456

Obserwujemy zmasowany atak na tradycję i kulturę łowiecką. Nasi przeciwnicy twierdzą, że jesteśmy mordercami i znęcamy się nad zwierzętami. Niestety, ten przekaz jest chwytliwy i coraz więcej ludzi powtarza te brednie. Powodem jest całkowity brak edukacji!

Myśliwych z Wielko­polski zbulwerso­wała historia pewnej nauczycielki, która przygotowała i rozwiesiła na szkol­nych korytarzach antyłowiecką gazetkę ścienną, prezentującą wiele kłamstw, pomówień i treści, których dzieci, przez wzgląd na swój wiek, nie są w stanie właściwie zinterpreto­wać. Drastyczne fotografie i ilustracje miały wspierać jeden cel – zniesła­wienie i zdyskredytowanie naszego środowiska!

Od dłuższego czasu ucznio­wie skarżyli się rodzicom, że pani od biologii podczas zajęć lekcyjnych w sposób całkowicie niedopuszczalny i tendencyjny wmawia młodzieży, że myśliwi – w niektórych wypadkach ich rodzice – znęcają się nad zwierzę­tami! Naszym zdaniem taka sytu­acja to bezprawne podważanie przez nauczyciela autorytetu rodzica, co jest dowodem całkowitej nieznajomości roli pedagoga w procesie wychowywa­nia i kształcenia młodzieży.

Pewnie nikogo nie zdziwi informa­cja, że opisywana nauczycielka nie je mięsa i od dłuższego czasu pro­wadzi prywatną wojnę z myśliwymi w imię krzewienia zielonej i bezmię­snej wizji świata, w którym czło­wiek nie ma prawa zabijać zwierząt. Pomijając jednak kwestie świato­poglądowe, nie wolno nam przejść obojętnie wobec faktu, że nauczy­ciel, dyskredytując rodziców, wpędza w ten sposób dzieci w kompleksy oraz w poczucie winy, co może mieć dla nich tragiczne skutki w przyszłości.

Wzburzeni myśliwi od razu inter­weniowali u dyrektorów placówek, w których działała nauczycielka. Gazetka została zdjęta, ale w naszym mniemaniu problem nie został roz­wiązany i niejeden raz przyjdzie nam mierzyć się z podobną sytuacją. […]

Cały tekst w styczniowym numerze “Łowca Polskiego”

Paweł Gdula