Elita posokowców

0
387

Krajowe i zagraniczne konkursy dowodzą, że coraz więcej naszych psów osiągnęło najwyższy stopień wtajemniczenia.

Historie o psach podejmujących pracę po 24 godzinach od zestrzału, wielokilometrowych tropach, gonach i pewnych stanowieniach rannego zwierza mogą wydawać się niewiarygodne. Krajowe i zagraniczne konkursy dowodzą jednak, że coraz więcej naszych psów osiągnęło najwyższy stopień wtajemniczenia.

Najlepszym sprawdzianem użyt­kowości dla posokowców jest zawsze ocena pracy na tropach naturalnego postrzałka, kiedy praw­dziwą weryfikację przechodzą zarówno pies, jak i mener. U naszych południo­wych i zachodnich sąsiadów takie kon­kursy przeprowadzane są dwuetapowo. Próba wstępna zbliżona jest do naszego konkursu pracy posokowców z farbą leżącą 16–24 godziny.

Próba główna to odpowiednik pol­skiej oceny pracy posokowców w natu­ralnym łowisku, choć sposób oceny różni się od naszego. Jeżeli na próbie głównej posokowiec nie miał możliwo­ści gonu i stanowienia rannej zwierzyny, to musi on mieć potwierdzoną również tzw. szczekliwość. Zdobycie dyplomu z głównej próby stanowi tam dopusz­czenie – po spełnieniu innych wymo­gów – psa do hodowli.

Najbardziej prestiżowe są jednak międzynarodowe konkursy pracy poso­kowców, na które kwalifikują się tylko psy nominowane przez poszczególne kluby. W październiku 2016 roku takie konkursy odbyły się na Słowacji, w Cze­chach i w Niemczech. We wszystkich tych konkursach brali udział przedsta­wiciele polskiego klubu.

Słowacki przelatek

Pierwszy odbył się na Słowacji XVI Memoriał Fridricha Konrada, który przeprowadzono w rejonie Starej Lubo­vni. Wzięło w nim udział 11 posokow­ców z 7 państw. Oceniane były podchód z odłożeniem, znalezienie zestrzału, praca na sztucznej ścieżce tropowej (po 18–22 godzinach, na dystansie ponad 1000 metrów), odnalezienie zna­ków na ścieżce, dochodzenie postrzałka, gon, głośne stanowienie oraz chęć do pracy.

Polskę reprezentował Rafał Malec z posokowcem bawarskim Canto z Ivetkinho dvora.[…]

Wojciech Galwas