Fundament pasji

0
278

Na każdym kroku podkreślajmy, że polowanie powinno być przywilejem dostępnym tylko wybranym, tym, którzy potrafią zadbać, by śmierć zwierza była nie tylko szybka i możliwie bezbolesna, ale także godna.

Koniec sezonu to dobry czas na podsumowanie naszych działań dla koła i kolegów po strzelbie, ale także na ogólne refleksje nad stanem i kondycją naszego łowiectwa. Skłania do tego zwłaszcza miniony rok – rok zmian wielkich i niestety złych. Tematów jest dużo i nie sposób omówić wszystkie, ale na dwa aspekty chciałbym zwrócić uwagę.

Po pierwsze – wstrzemięźliwość i dobry smak. Tych cnót należy wymagać od myśliwego (choć niestety żaden egzamin nie zweryfikuje pod tym kątem kandydata na nemroda). Słowa uczą, ale przykład pociąga – pamiętajmy o tym, kształcąc adeptów łowieckiej sztuki. Na każdym kroku podkreślajmy, że polowa­nie powinno być przywilejem dostępnym tylko wybranym, tym, którzy potrafią zadbać, by śmierć zwierza była nie tylko szybka i możliwie bezbolesna, ale także godna. Do tego potrzebna jest jednak znajomość łowieckiego rytuału, który nakazuje szacunek dla strzelonej zwierzyny. Nie możemy dopuścić, by polowa­nie stało się ubojem! Jak mówi poeta, to kwestia smaku. A ten cechuje ludzi mądrych i wrażliwych. Z tym tematem wiąże się oczywiście sprawa fotogra­ficznego dokumentowania naszych myśliwskich przewag. Nikt wprawdzie nie dorówna mistrzowi Włodzimierzowi Puchalskiemu, który uwieczniał pokoty po polowaniach na Kresach czy w Białowieży, ale próbować warto… […]

Cały tekst w kwietniowym numerze “Łowca Polskiego”

Bartosz Jóźwiak