Historia specjalistów

0
33

Dzięki skrzyżowaniu kilku ras psów z doskonałym węchem niemieckim kynologom udało się stworzyć psa niezastąpionego w poszukiwaniu postrzałków.

Praktyczne podejście niemieckich myśliwych, którzy faworyzowali psy wszechstronne, nie jest regułą. Aby nie tracić cennych postrzałków, zaczęli selekcjonować i doskonalić różne typy niemieckich gończych. Wykorzystując wybitne nosy gończych ras francuskich, psa św. Huberta i jamników, stworzyli prawdziwych profesjonalistów – posokowce.

Dawniej gończe towarzyszyły konnym myśliwym i polowały w licznych złajach. Wprowa­dzenie broni palnej odmieniło nieco ich rolę. Myśliwi nie przykładali już tak wielkiej wagi do osaczania i przytrzy­mania zwierzyny. Potrzeba strzelania do zwierza z dalszej odległości bez nara­żania siebie i swoich czworonożnych towarzyszy na bezpośrednią konfronta­cję wymogła powstanie nowej specja­lizacji. Tym bardziej że ewolucja broni nie zlikwidowała ryzyka postrzelenia zwierzęcia, którego człowiek nie był w stanie samodzielnie odnaleźć.

Z pomocą przyszły psy. Myśliwi szybko zauważyli, że niektóre z goń­czych na sfarbowanych tropach pracują wolno i dokładnie. Uważni psiarczy­kowie znali swoje psy i ich wyjątkowe predyspozycje. Drogą selekcji gończych­-tropowców, zwanych z francuska limier albo z angielska bloodhound – wyodręb­nili te szczególnie wyczulone na farbę. Nazwano je schweisshundami.

O przodkach posokowców wspo­minał już Wiktor Kozłowski w „Pierw­szych początkach terminologii łowiec­kiej” (1821 r.): (…) każdy z nich ma inne przeznaczenie w myślistwie i u Niemców osobne, właściwe sobie nazwisko nosi. Jedne z nich gonią za zwierzem, iego śla­dem postępując i zbieraiąc nosem zapachy zostawione na ziemi…, drugie nazwane u Niemców Schweisshunde, przyuczone są gonić i łapać postrzelone zwierzęta. Autor stwierdza również, że: Schweis­shund (farbotrop) idzie za postrzelonym zwierzem póty, póki myśliwemu nie ogłosi gdzie się zwierz znajduje – sugerując, że psy te były często oszczekiwaczami.

Wystawowe i polujące

W czerwcu 1899 roku otwarto Pierw­szą Warszawską Wystawę Łowiecką, na której w dziale psów przedstawiono 23 okazy używane do łowów, w tym tropowce i jamniko-gończe (początkowo zwane jamniko-ogarami, a dziś alpejczy­kami). Wielki złoty medal zdobył poso­kowiec hanowerski Wotan I, mały złoty otrzymała Hela, a wielki srebrny jej córka Silva. Wszystkie trzy posokowce były wła­snością Stanisława ks. Lubomirskiego. […]

Gabriela Łakomik-Kaszuba