Internetowy lincz

0
318

Jak myśliwi powinni się zachowywać wobec medialnego linczu? W uproszczonej medialnej rzeczywistości łatwiej stworzyć sobie przeciwników niż zyskać zwolenników.

Coraz częściej można odnieść wrażenie, że atmosfera wokół łowiectwa poważnie zgęstniała. Belgijska modelka Axelle Despiegelaere zapłaciła za swoją pasję karierą – jeden z koncernów kosmetycznych zerwał z nią kontrakt po tym, gdy pojawiło się w sieci jej zdjęcie z upolowanym oryksem. Rebecca Francis i Kendall Jones to kolejne znane diany, o któ­rych rozpisywały się wszystkie media, a którym w dodatku grożono śmiercią. Świat prawie wstrzymał oddech na wieść, że pewien amerykański dentysta legalnie upolował lwa w Zimbabwe, a strzelony przez króla Hiszpanii słoń przyczynił się do jego abdykacji. W Polsce też jesteśmy co i rusz o coś oskarżani tylko dlatego, że kultywujemy naszą narodową kulturę.

Belgijska modelka Axelle Despiegelaere zapłaciła za swoją pasję karierą. Jeden z koncernów kosmetycznych zerwał z nią kontrakt po tym, gdy pojawiło się w sieci pojawiło się jej zdjęcie z upolowanym oryksem.

Zmiana w postrzeganiu łowiectwa jest widoczna, ale jak do tego właści­wie doszło i kiedy? Z odpowiedzią przychodzi nam jeden z najsłynniej­szych teoretyków kultury i technologii Marshall McLuhan. Ten autor okre­ślenia „globalna wioska” zasłynął też twierdzeniem, że „media same w sobie stanowią przekaz”. Co to oznacza?

Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie. Przez dziesięciolecia główne medium stanowiła codzienna gazeta. O tym, co się w niej pojawiało, decydowało kolegium redakcyjne, a jej objętość ograniczona była liczbą szpalt. Nigdy nie dało się wydrukować wszystkich informacji, więc najmniej wartościowe teksty po prostu się nie ukazywały. Kon­kurowano jakością, a ten, kto sprzedał najwięcej gazet, miał też największy wpływ na opinię publiczną.

Szybki rozwój Internetu w ostatnich latach wywrócił tę logikę. Spadek sprze­daży prasy jest bezpośrednio skorelo­wany z jego ekspansją. Zmiana zasadni­czo polega na tym, że w Internecie nie płaci się pieniędzmi za dostęp do artyku­łów. Serwisy internetowe utrzymują się z reklam. Im więcej mają użytkowników, tym więcej zarabiają. […]

Cały tekst w lipcowym numerze „Łowca Polskiego”

Mateusz M. Górnicki / fot. Kristoffer Clausen, East News, Forum

lincz-3