fot. Shutterstock

Jak kulą w sosnę

0
894

Do wielu wypadków podczas polowań nigdy by nie doszło, gdyby myśliwi zdawali sobie sprawę z zasięgu pocisków. 

Kolejnych tragicznych zdarzeń uniknęlibyśmy pamiętając, że dla klasycznego półpłaszcza średniej grubości drzewo iglaste nie stanowi przeszkody. Dlatego przed pociągnięciem za spust warto się zastanowić trzy razy!

Podczas polowania zbio­rowego myśliwy mierzył z dubeltówki do grubego dzika. Strzał był trudny, bo odyńca kryły krzaki i cienkie drzewa. Łowca w końcu pociągnął za spust. Pocisk zrobił swoje i dzik zrulował jak zając. Okazało się, że breneka pokonała wpierw brzozę grubości około 9 cm, następnie zła­mała cienką sosenkę i miała jeszcze dość siły, by przebić kabana na wylot. Pocisk nie grzybkował, bo wyko­nany był z chromowanej stali. Tak działa łotewski Monolit, prawdziwy mistrz penetracji, czyli zdolności poci­sków do pokonywania różnego typu przeszkód.

Rozwój amunicji myśliwskiej zmierza w kierunku upowszechnia­nia coraz nowszych konstrukcji, nie zawsze bezpiecznych. Wprowadza się pociski pełnopłaszczowe w rodzaju Impali, które przy wszystkich nie­zaprzeczalnych zaletach cechują się także bardzo dużym przebi­ciem przeszkód. Może to prowadzić do tragedii.

Niebezpieczna zabawka

Podczas napadu na bank w North Hollywood w Kalifornii (28 lutego 1997 roku) dwóch groźnych prze­stępców użyło karabinków Kałaszni­kowa z amunicją wojskową. Zostali otoczeni przez kilkudziesięciu poli­cjantów uzbrojonych w pistolety pod nabój 9 × 19 Para i strzelby „pump action” kalibru 12. Stróże prawa kryli się za swoimi pojazdami. Tymcza­sem bandyci nie zamierzali kapitu­lować. […]

Cały tekst w lutowym numerze “Łowca Polskiego”

Marek Czerwiński