fot. Włodzimierz Czeżyk

Kresowy Hubert

0
502

Dawna cerkiew, odbudowana po pożarze, jest dziś świątynią pod wezwaniem patrona myśliwych. Znajduje się na terenie Nadleśnictwa Włodawa, które obejmuje m.in. grunty dawnej Ordynacji Zamoyskiej.

Mimo krytyki łowiectwa (a może paradoksal­nie dzięki niej) w Pol­sce szerzy się kult św. Huberta. Jak kraj długi i szeroki wzno­szone są kolejne kapliczki poświęcone patronowi myśliwych i leśników. Mało tego! W Suchawie odrestaurowano dawną prawosławną cerkiew. Wziął ją w opiekę Kościół katolicki, a patro­nem świątyni został apostoł Arde­nów. Gdy dziś staje się przed tą piękną budowlą, powracają słowa z „Pana Tadeusza”: „Do księdza plebana/ Dać znać – dodał pan Sędzia, żeby jutro z rana/ Mszę miał w kaplicy leśnej; króciuchna oferta/ Za myśliwych, msza zwykła świętego Huberta”.

Zacznijmy jednak od początku: w 1912 roku w Suchawie, położonej 9 km od Włodawy, została wyświę­cona cerkiew pw. Matki Bożej Kazań­skiej. Na ziemi tej mieszkali obok siebie ludzie różnych kultur i reli­gii – liczna była nie tylko mniej­szość ukraińska, ale także żydowska. Dość powiedzieć, że w międzywoj­niu we Włodawie były dwie synagogi i bet midrasz, czyli świątynia służąca studiom talmudycznym. We wrześniu 1939 roku generał brygady Franci­szek Kleeberg, dowódca Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie”, utwo­rzył tu Rzeczpospolitą Włodawską, ostatni poza broniącymi się Warszawą i Helem bastion II Rzeczypospoli­tej. Niemiecka okupacja przynio­sła … (…)

Cały tekst w lipcowym numerze “Łowca Polskiego”

Piotr Załęski / fot. Włodzimierz Czeżyk

Reklama