fot. Shutterstock

Krew na klawiaturze

0
456

Ślepa nienawiść prowadzi do eskalacji przemocy. Hejt na myśliwych, którego pełen jest Internet, tworzy atmosferę przyzwolenia m.in. na niszczenie ambon, a co za tym idzie sprowadza na nas niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Właśnie rusza medialna kampania w obronie atakowanych przez hejterów myśliwych i rolników.

Wrześniowe popołudnie. Trwa rykowisko. 62-letni myśliwy dzwoni do rodziny, by poinformować o łowieckim sukcesie – udało mu się strzelić byka jelenia. Jak się okazuje, była to ostatnia rozmowa. Gdy najbliższych zaniepokoiła przedłużająca się nieobecność łowcy, rozpoczęły się poszukiwania w wiadomym rewirze. Wkrótce potwierdziły się najgorsze obawy – mężczyznę odnaleziono przy upolowanym byku. Na pomoc było za późno. Jak poinformowano, człowiek ten chorował z powodu nadciśnienia. Serce nie wytrzymało emocji, a może również wysiłku.

Jak na wiadomość o tragedii zareagowali ludzie obnoszący się ze swoją „tolerancją” i nawołujący do tego, by skończyć z nienawiścią i przemówić językiem miłości? W Internecie rozpoczął się wściekły hejt! Sytuacja powtórzyła się po odejściu śp. profesora Jana Szyszki. Majestat śmierci nie miał w tych przypadkach żadnego znaczenia. Jak się okazuje, znaczna część zaciekłych wrogów łowiectwa odrzuca fundament europejskiej kultury. Na dobrą sprawę można właści­wie stwierdzić, że w ich przypadku nie mamy do czynienia z ludźmi cywili­zowanymi. „Jesteś śmieciem”, „życzę ci śmierci i twoim dzieciom też”, „życzę im postrzałów na polowaniach i upadków z ambon” – tak wyglą­dają wpisy anonimowych zazwyczaj internautów pod zamieszczonymi w sieci informacjami dotyczącymi łowiectwa i działalności myśliwych. Warto dodać, że w cytatach pomijamy wulgaryzmy. […]

Cały tekst we listopadowym numerze “Łowca Polskiego”

Piotr Szalaty

Reklama