fot. Jarosław Rybusiński jr

Kurpsiada Jedności

0
172

Niedaleko Myszyńca, w otulinie Puszczy Piskiej i Kurpiowskiej Puszczy Zielonej, pośród ostatnich już bagien i oczeretów, położona jest malownicza wieś Antonia. Na gro­bli, wśród starych drzew, stoi ponadstuletnia chata kurpiowskiego rodu Dziczków, w której koło „Jedność” z Warszawy ma swoją siedzibę. 25 sierpnia odbyło się spotkanie – jakże różne w swym charakterze od jubileuszy czy innych uroczystości.

Pełniąca kolejny rok funkcję prezesa koła Katarzyna Dudek – zgodnie z zasadą: „Myśl globalnie, działaj lokal­nie” – obchody 95-lecia naszego związku wplotła w regio­nalne święto myśliwych i sympatyków łowiectwa. Spo­łeczność kurpiowska zawsze była przychylna myśliwym – za naturalne przyjmując, że zamiłowanie do myślistwa jest tak stare, jak dzieje ludzkie. W naszym kraju to miesz­kańcy Puszczy Kurpiowskiej, obok tatrzańskich górali, słynęli właśnie z zamiłowania do łowiectwa i odporności na związane z polowaniem trudy. I może dlatego tutejsi mieszkańcy rozumieją myśliwych i od zawsze chętnie nam pomagają. Życzliwe są nam również władze samorządowe i wspierają naszą działalność. Wdzięczni jesteśmy, że bez przeszkód pozwalają nam na swoim terenie realizować naszą pasję. Brak konfliktów, pełna współpraca i wzajemne poszanowanie – czy to moż­liwe? Absolutnie tak, czego dowodem są odbywające się od lat wspólne spotkania, nie tylko przy oficjalnych okazjach.

Koło „Jedność” już wkrótce obchodzić będzie swoje czterdziestolecie. Dzieci, z którymi spotykaliśmy się na szkolnych konkur­sach, zawodach w strzelaniu z wiatrówki czy podczas zbie­rania liściarki, dzisiaj, jako ludzie dorośli, są naszymi towa­rzyszami łowów i razem z nami działają na rzecz ochrony zwierzyny. Ich pociechy ze szkół w Warmiaku i Zalasiu cieszą nasze oczy przepięknymi rysunkami, których pokon­kursowy wernisaż zorganizowano w niecodziennej scenerii.

Na tegoroczną „Kurpsiadę” zaproszenie przyjęli: wójt gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki z małżonką Iwoną, dyrektor Szkoły Podstawowej w Zalasiu Danuta Gwiazda, koledzy z koła „Rozłoga” z rodzinami oraz liczni nasi przy­jaciele i znajomi z terenu. Inauguracyjne przemówienie prezes Katarzyny jednoznacznie wskazało na nasze poparcie dla obecnych działań PZŁ i podkreśliło przywiązanie do ziemi kurpiowskiej.

Potem były wystąpienia indywidualne, gratulacje dla zarządu i liczne wspomnienia. Za pomyślność przedsię­wzięć i zdrowie zgromadzonych „skobeczek kurpsianki” każdy wychylił chętnie, po czym zajechał pieczony przelatek, rodem z niedalekiej łąki. Powiedzieć, że był przepyszny, to po prostu nic nie powiedzieć. A pod­suszana kiełbaska, wędzone żeberka, różowa szynka z kością, chleb z domowego pieca i wiele innych fryka­sów spowodowały, że nikt nie pomyślał nawet o obo­wiązującym dzisiaj modelu fit. Tym bardziej że i spalić kalorie można było od razu, pod dyktando miejsco­wego dyskdżokeja. Trawiasty „parkiet pod gwiazdami” cieszył się ogromnym powodzeniem. W atmosferze sympatycznej zabawy przemijały beztroskie godziny. Brawo organizatorzy!

To nie pierwsze i zapewne nie ostatnie takie spotkanie z „Jednością”. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku nie zabraknie również naszych przyjaciół z redakcji „Łowca Polskiego”, z którymi myśliwych koła „Jedność” łączą szczególne więzy sympatii.

Jarosław Rybusiński / fot. Jarosław Rybusiński jr