Małych łowów czar

0
342

Wielu myśliwych przekładało polowanie na kuropatwy nad inne myśliwskie rozkosze. Dziś zrezygnowaliby z rykowiska za jednej dzień takich łowów!

Trudno o bardziej malownicze polowanie: ciepły wrześniowy dzień, w powietrzu unoszą się srebrne nitki babiego lata. Z kartoflisk i buraczysk co chwila podrywają się stadka kuropatw, wystawiane przez doskonale pracującego wyżła. Adam Smelczyński, nasz srebrny medalista olimpijski w strzelectwie, opowiadał mi, że były to jego ulubione łowy, a najbardziej imponujący rozkład po jednodniowym polowaniu przekroczył sto kur!

Działo się to jednak w odległych latach 60. XX wieku, a więc w innym świecie, pozbawionym wielkołanowych upraw, nawozów, środków ochrony roślin i drapieżników.

BM / fot. archiwum “Łowca Polskiego”

mlowy-005 mlowy-004 mlowy-003 mlowy-002 mlowy-014   mlowy-010   mlowy-007 mlowy-006