fot. Jarosław Dubrownik

Myłkusy Łowczego

0
530

Łowczy Krajowy Albert Kołodziejski wraz z Zarządem Głównym Polskiego Związku Łowieckiego ogłaszają konkursu na najciekawszego myłkusa sezonu.

Na zdjęcia trofeów, nie-prezentowanych w innej prasie łowieckiej, czekamy do końca września. Nagroda główna to odstrzał byka w OHZ PZŁ.

Wiosenne polowanie na rogacze należy do ulubionych polowań Łowczego. Soczysta zieleń łąk, pastelowe świty, dobiegający z oddali klangor żurawi – to wszystko sprawia, że każde wyjście do łowiska, niezależnie od tego, czy zostaje zwieńczone strzałem i zdobyciem ciekawego trofeum czy nie, zapada w pamięć i później można je odtwarzać jak film. Na tle brzeziny odróżnia się jaskraworuda plama, która w lornetce nabiera kształtu rogacza o osobliwych parostkach, przypominających kształtem krzak jałowca. Taka łowiecka zdobyczy przyprawia Łowczego Krajowego o szybsze bicie serca. Każdy myłkus jest wyjątkowy, a zgromadzenie kolekcji baranich rogów, korkociągów czy wielotykowców świadczy o wytrwałości myśliwego i jego łowieckim kunszcie. Zbiór Łowczego Krajowego liczy już ponad dwadzieścia myłkusów i w lipcu tego roku wzbogacił się o kolejne wspaniałe trofeum.

fot. Jarosław Dubrownik

Do łowiska wyruszył z wabikiem i nieodzownym towarzyszem łowów, pointerem Archibaldem, wnukiem legendarnego Ribota Della Noce. Choć jest to pies otwartego suchego pola, doskonale idzie po tropie i odnalazł już niejedną sztukę zwierzyny grubej. Myśliwy schodził już z łąki, gdy w odległości stu metrów dostrzegł leżącego rogacza, najwyraźniej odpoczywającego po gonitwach i przepędzaniu z rewiru rywali. Lornetka błyskawicznie powędrowała do oczu. „Jak określić tę formę parostków? – zastanawiał się Łowczy. – Wyglądają jak pióropusz!” I rzeczywiście, z róż wychodziły dwie dodatkowe tyki, skierowane niemal prostopadle na boki. Myśliwy nie miał wątpliwości, że może zdobyć życiowe trofeum. Szczęśliwie opanował nerwy i kozioł padł w ogniu. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że parostki ważą 650 gramów „na sucho”, a wiek rogacza oceniono na 5–6 lat – przy masie tuszy 17 kg.

To właśnie podczas tego polowania powstał pomysł konkursu na najoryginalniejszego myłkusa sezonu. Łowczy Krajowy wraz z Zarządem Głównym PZŁ postanowili wyróżnić selekcjonerów, których pasją jest wyszukiwanie rogaczy o najciekawszych, najoryginalniejszych parostkach. Na takich właśnie trofeistów-koneserów, którzy nadeślą do nas zdjęcia parostków nieprezentowanych w innej prasie łowieckiej, czekają bardzo atrakcyjne nagrody.

Zwycięzca otrzyma odstrzał na byka jelenia w OHZ PZŁ, zdobywca drugiego miejsca – sztucer Antonio Zoli ProS Tumbhole, a trzeciego – lornetkę Steiner Nighthunter 8×56. To nie wszystko! Szczegółową listę nagród czytelnicy znajdą na stronie internetowej „Łowca Polskiego” i na naszym profilu na portalu FB.

Warto dodać, że parostki zdobyte przez Łowczego nie wezmą udziału w konkursie, tak więc szanse pozostałych selekcjonerów rosną.

Redakcja/  fot. Jarosław Dubrownik

Reklama