fot. Shutterstock

Nacjonalizacja łowiectwa

0
365

Nasi wrogowie obmyślają, jak upaństwowić nasz związek i ograbić z majątku. Teoretycznie głównym „odnowicielem” jest były polityk Samoobrony, znany głównie z wywoływania awantur. 

Najlepszy przepis na scemento­wanie jakiegoś środowiska? Zagrozić mu całkowitym znisz­czeniem i wymyślić takie zmiany, które daną grupę społeczną podporządkują jakiejś innej grupie. Dokładnie w ten sposób postąpili „reformatorzy”, przy­gotowując projekt zmian w ustawie łowieckiej.

Większość z nas o tym projekcie sły­szała. Wywołał on zrozumiałe emocje, zwłaszcza po przekazaniu go szefowi Klubu Parlamentarnego PiS Ryszardowi Terleckiemu i ogłoszeniu przez składa­jącego ten projekt Sławomira Izdeb­skiego, że jego ustawa za miesiąc będzie już obowiązującym prawem. Forsowane zmiany oznaczałyby likwidację nie tylko mającego prawie stuletnią trady­cję Polskiego Związku Łowieckiego, ale też całego modelu polskiego łowiectwa, o którym z uznaniem mówią myśliwi w wielu krajach naszego kontynentu.

Brak wiedzy zarówno łowieckiej, jak i prawniczej autorów tego pro­jektu widać na każdym kroku. Niestety, tak moim zdaniem wygląda realiza­cja chorego pomysłu, kiedy brakuje idei, a głównym celem jest załatwianie prywatnych porachunków i biznesów. Zdaniem „uzdrowicieli”, jedynym lekar­stwem, jakie można dzisiaj zaaplikować myśliwym, to upaństwowienie całego łowiectwa. Nowy państwowy system nie tylko ma się sfinansować, ale rów­nież przynieść dodatkowe dochody. I tu mamy pierwszy błąd rewolucjo­nistów! Naiwnie założenie, że wszyst­kich myśliwych uda się podporządko­wać i przymusić do opłacania armii urzędników.

Sławomir Izdebski nie ukrywa, że już obliczył, ile myśliwi dorzucą do budżetu państwa. Skromne 500 milionów! Czyli każdy z nas będzie musiał zapłacić ponad 4 tys. rocznie za samą możliwość polowania. Jestem przekonany, że wła­śnie w tym punkcie omawiany projekt skazuje się na niepowodzenie. Niewielu myśliwych stać na wyłożenie takiej kwoty, więc prawdopodobnie większość odłożyłaby broń do szafy. . […]

Cały tekst w kwietniowym numerze “Łowca Polskiego”

Bogdan Bronowski / fot. Shutterstock, iStock, Forum

Reklama