Nasz człowiek w FACE

0
147

W spotkaniu przedstawicieli związków łowieckich zrzeszonych w Federacji Stowarzyszeń na rzecz Łowiectwa i Ochrony Przyrody, które odbyło się na początku kwietnia w Holandii, wziął udział członek ZG PZŁ Jaro­sław Kuczaj.

Jak podkreśla, było to wyda­rzenie przełomowe. Od tej pory PZŁ może zacieśniać współpracę i liczyć na wsparcie tej wpływowej organizacji w kwestiach szczegól­nie trapiących polskich myśliwych – chodzi przede wszystkim o zakaz udziału dzieci w polowaniach czy niekorzystne zmiany w dziedzinie kynologii myśliwskiej. Dla przy­szłości wzajemnych relacji mię­dzy PZŁ, PGL „Lasy Państwowe” a FACE istotne znaczenie ma też fakt, że w czerwcu Jarosław Kuczaj rozpoczna w tej organizacji staż. Zamierza wtedy poruszyć sprawy zarządzania populacjami łosia i wilka w Polsce.

Podczas spotkania zorganizowa­nego przez Królewski Holenderski Związek Łowiecki poruszono tak istotne kwestie, jak m.in. przy­szłość amunicji ołowianej, pro­blem ASF czy wzrost populacji wilków. Wybrano także nowego sekretarza generalnego FACE  – został nim dr David Scallan, specjalista zarówno od zrówno­ważonego zarządzania popula­cjami zwierzyny, jak i od rolnic­twa. Pracę doktorską poświęcił ekonomicznemu, ekologicznemu i społecznemu znaczeniu polowa­nia na obszarach wiejskich Irlan­dii. Jako swój główny cel wymienił zacieśnienie współpracy ze związ­kami łowieckimi poszczególnych państw europejskich i wyznaczenie wspólnych celów do realizacji.

Zamykając spotkanie przewodni­czący FACE Torbjörn Larsson pod­kreślał znaczenie czynnego uczest­nictwa PZŁ w pracach organizacji, która jednoczy siedem milionów europejskich myśliwych. Dodał, że od 1977 roku FACE buduje mosty między myśliwymi a instytucjami europejskimi. Akcentował też, że jeszcze nigdy w historii nie było tak ważne, aby organizacja była silna i zwarta. Musimy się bowiem zmierzyć z istotnymi wyzwaniami wynikającymi m.in. z faktu, że euro­pejskie społeczeństwo staje się coraz bardziej zurbanizowane i tym samym oderwane od natury.

(BM) / Wiadomości.