fot. Shutterstock

Obce gatunki nadlatują

0
532

Niemiecki związek łowiecki wzywa tamtejszych myśli­wych do ogólnokrajowego polowania na obce gatunki gęsi. Powodem jest zwiększenie popula­cji gęsi nilowej w ciągu ostatnich ośmiu lat o 71 procent, a bernikli kanadyjskiej o 90 procent!

Dzisiaj już nie mamy wątpliwo­ści: gęś nilowa podbija Niemcy! Na ponad jednej trzeciej monitoro­wanych obszarów został zgłoszony przypadek występowania tego gatunku, a odsetek udanych lęgów zwiększył się ponaddwukrotnie.

Jeszcze szybciej rozprzestrzenia się największy gatunek gęsi żyjący w Europie Środkowej – bernikla kanadyjska. Myśliwi zgłosili jej obecność na terenie jednej czwar­tej obszarów – wzrost o 91 procent od 2009 roku.

Łącznie w niemieckim monito­ringu uczestniczą obszary o łącznej powierzchni 12,5 miliona hek­tarów, co odpowiada prawie 40 procentom całkowitej powierzchni wszystkich łowisk. W ten sposób system informacji o dzikiej przy­rodzie – funkcjonujący u naszych sąsiadów od prawie 20 lat – ma wyjątkowy charakter.

Gęś nilowa występuje głów­nie w Nadrenii Północnej-We­stfalii oraz w Dolnej Saksonii. Dane z monitoringu pokazują, że afrykańska gęś rozprzestrze­nia się bardzo szybko na wschód i na południe. Od 2017 r. została zaklasyfikowana jako inwazyjna przez Unię Europejską, dlatego wzywa się myśliwych do ogólno­krajowego polowania, aby zapo­biec dalszym szkodom ekolo­gicznym. W sezonie 2016/2017 niemieckim myśliwym udało się odstrzelić prawie 21 tysięcy gęsi Nilu.

Równie niebezpieczna dla rodzimych gatunków gęsi jest bernikla kanadyjska. Najczęściej występuje na północno-zachod­nich nizinach niemieckich, główne w Nadrenii Północnej-Westfali, Bremie i Hamburgu, a strzela się jej już 12 tysięcy w ciągu jednego sezonu.

Obydwa gatunki gęsi są bardzo ekspansywne i przeganiają nasze rodzime gatunki z miejsc lęgo­wych. Nie dopuszczają do założe­nia gniazda, a nawet niszczą legi.

AB