Obyczaje przodków

0
322

„Bacz na obyczaje przodków’’ – to zawołanie rodziny Ledóchowskich, sięgającej korzeniami pierwszych wieków naszego państwa. Rycerzy, generałów i świętych łączyły patriotyzm, wiara i… polowania. Tej ostatniej pasji z upodobaniem oddawali się w swoich majątkach na Wołyniu.

Polski herb Szaława należy do rodu szlacheckiego Ledóchowskich, od wie­ków osiadłych na Wołyniu. Oprócz siedzib wołyńskich posiadali majątki w Górkach koło Klimon­towa, w Lipnicy Murowanej, a także w Austrii. Centrum wołyńskich dóbr była Smordwa (17 km na zachód od Dubna), gdzie w niewielkim parku stał okazały pałac.

Pierwotnie był to renesansowy zamek z końca XVI wieku z wyso­kimi basztami. Ściany pałacu zdobiły wybitne dzieła sztuki, wśród nich kolekcja trofeów łowieckich oraz zbiór broni myśliwskiej. Wszystko zostało w latach 1917–1920 zra­bowane przez ludność miejscową i bolszewików. Po latach Stanisław Ledóchowski, pochodzący z linii wołyńskiej – członek Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy oraz członek Rady Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa – na łamach „Łowca Polskiego” w 1969 roku przypomniał kilka rodzajów broni myśliwskiej, którą posługiwali się między innymi jego przodkowie.

W latach 20. ubiegłego wieku jeden z uczestników polowania u Ledóchowskich relacjonował w naszym czasopiśmie: „Na drugi dzień jedziemy do Smordwy. Prze­mili gospodarze przyjmują nas na schodach przepysznego ogrom­nego pałacu, położonego malowni­czo nad jeziorem. Pałac zniszczony niezmiernie przez wojnę zdołali już w znacznej części odbudować i urzą­dzić, co w naszych czasach podziwu godne. Samochodami jedziemy do lasu, gdzie w przyzwoitej odle­głości od rewiru Marjanka oczekują nas sanie z pierwszorzędną fornalką, jakiej się w Małopolsce nie widuje (cztery konie, stanowiące zaprzęg), która po bezśnieżnej ziemi z podziwu godną wytrzymałością woziła nas po górzystej kniei. Raport: dzików około 40. Bierzemy miotów 10. W dwóch nie było dzików. Ubi­jamy 14, w tym dwa spore odyńce, trzy wycinki. Każdy z uczestników obdarzyć spotkaniem. Iście królew­skie łowy! […]

Cały tekst w styczniowym numerze “Łowca Polskiego”

Piotr Załęski / Tradycje i zwyczaje.