fot. Shutterstock

Polowanie lekiem na stres

0
401

Myśliwych nie trzeba przekonywać o wartości obcowania z naturą. Kontakt z przyrodą należy do najważniejszych motywacji naszych myśliwskich pasji. Teraz jednak w dyskusjach z przeciwnikami łowiectwa możemy powołać się na twarde dane naukowe. Naukowcy zajmujący się badaniem stresu zauważyli bowiem, że już dwudziestominutowy kontakt z naturą powoduje znaczące obniżenie poziomu hormonu stresu w organizmie człowieka.

„Wiemy, że spędzanie czasu na łonie natury obniża poziom stresu, ale dotąd nie było jasne, jaką ≫dawkę≪ można uznać za wystarczającą albo z jakiego rodzaju doświadczeń możemy odnieść korzyści. Nasze badanie pokazuje, że aby osiągnąć najlepszy wynik w kategorii obniżenia poziomu hormonu stresu – kortyzolu, trzeba znaleźć miejsce, w którym czujemy łączność z naturą i spędzić tam 20–30 minut na siedzeniu bądź spacerowaniu w miejscu” – mówi dr Mary Carol Hunter z Uniwersytetu Michigan, której badania opublikowało prestiżowe czasopismo naukowe „Frontiers in Psychology”.

Dla nas nie jest to nowość, bo o tym, że kontakt z przyrodą może być tanim sposobem na eliminowanie stresu i negatywnych skutków zdrowotnych związanych np. z urbanizacją i przebywaniem przez większość dnia w pomieszczeniach, pisaliśmy na naszych łamach wielokrotnie. Teraz niedowiarków możemy dodatkowo odsyłać do fachowej literatury przedmiotu.

(AT)