fot. Shutterstock

Poniosą wilka

0
1024

Niemieckie ministerstwo rolnictwa domaga się „rozluźnienie prze­pisów dotyczących ochrony gatunkowej wilków”, które miałoby na celu redukcję presji tych drapieżników na zwierzęta hodowlane. Zdaniem przedstawicieli resortu, obszar między Odrą a Renem zamiesz­kuje dziś stabilna populacja licząca obecnie 600 osobników, które zasilane są okresowymi migracjami ze wschodu, to jest z obszarów Polski i Czech.

Populacja niemieckich wilków stale rośnie, wzmagając narastającą nie­chęć mieszkańców obszarów wiejskich. Potwierdzają to dane na temat szkód powodowanych przez wilki atakujące zwierzęta hodowlane i gospo­darskie. W 2016 roku na obszarze Niemiec zgłoszono niewiele ponad 1000 tego rodzaju ataków. Od tego czasu liczba napaści wykazuje stałą tendencję wzrostową na szacowanym poziomie 30 proc. rocznie. Z corocznego moni­toringu populacji wynika, że obszar Niemiec zasiedlają dziś 73 watahy – o 13 więcej niż rok wcześniej. Nic więc dziwnego, że kwestia racjonalnego zarządzania populacją staje się coraz częstszym tematem debaty publicznej.

W swoim stanowisku kierowanym do ministerstwa środowiska nie­miecka minister rolnictwa Julia Kroecker domaga się od ministra Svenja Schulze podjęcia zdecydowanych kroków w sprawie zmiany przepisów przez określenie granicy liczebności i wprowadzenie możliwości odstrzału w celu utrzymania liczebności na pożądanym poziomie.

(BP)