fot. K-H. Volkmar

Postrzałek na zbiorówce

0
416

Rusza sezon zbiorówek. Jedni cenią je ze względu na możliwość podziwiania pracy zgranej sfory psów, inni patrzą na nie jak na teatr, słysząc echo wielkich łowów sprzed stuleci.

Aby polowanie można było uznać za udane, trzeba zawczasu zadbać o pomoc przewodnika z dobrym posokowcem lub tropowcem.

Przepis na dobre polowanie zbiorowe podaje w tym numerze „Łowca Polskiego” Paweł Graczyński. Ja spróbuję przyjrzeć się jednemu tylko aspektowi profesjonalnie zorganizowanej zbiorówki, mianowicie tematowi organizacji poszukiwania postrzałków.

Zacznijmy od planowania. Nie liczmy na to, że w okresie polowań zbiorowych przewodnicy z dobrymi tropowcami lub posokowcami będą czekali na nasz telefon. Tylko przypadek sprawi, że gdy na naszej zbiorówce zdarzy się konieczność poszukiwania postrzałka, nie będą zabezpieczali innego polowania. Zatem, jeśli znamy już termin łowów, natychmiast zamówmy przewodnika, który zabezpieczy poszukiwanie ewentualnych postrzałków.

Dzikarz w roli tropowca

Nawet jeśli polowanie obsługiwane będzie przez podkładaczy z psami, upewnijmy się, czy w grupie tej będą osoba i pies odpowiedzialni tylko za pracę na postrzałkach. Po co posokowiec lub tropowiec na polowaniu, podczas którego w miocie pracują psy? Wyspecjalizowany posokowiec nie może pracować na zdrowej zwierzynie i choć znam wiele czworonogów, które świetnie sprawdziłyby się jako dzikarze, to zawsze należy pamiętać, że  …[…]

Cały tekst we październikowym numerze “Łowca Polskiego”

Marcin Kunikowski

Reklama