fot. Michał Łaski

Powitanie z bronią

0
206

Środowiska strzeleckie i łowieckie, łączcie się! Targi Expo Hunting w Sosnowcu, które odbyły się po raz dziesiąty, przyciągnęły nie tylko rzesze myśliwych, ale i posiadaczy broni sportowej.

Coś ciekawego znaleźli dla siebie konserwatyści gustujący w klasycznych repetierach i zwolennicy broni półautomatycznej o wojskowym rodowodzie.

W ostatnich latach obserwujemy lawinowy wzrost zainteresowania bronią palną (mówimy tu, rzecz prosta, o zainteresowaniu ze strony praworządnych obywateli). Choć pod względem liczby posiadanych sztuk broni w przeliczeniu na stu mieszkańców nadal pozostajemy w ogonie europejskich krajów (w Polsce jest to 1,5 sztuki, podczas gdy u Czechow czy Niemców średnia wynosi ponad 30 sztuk), na strzelnicach robi się tłoczno. Co godne podkreślenia – na strzelnicach myśliwskich zaczęli często gościć posiadacze broni sportowej oraz kolekcjonerskiej. Wzajemne przenikanie się tych środowisk jest ze wszech miar pożądane.

Z łukiem i sztucerem

W ten trend doskonale wpisuje się impreza w Sosnowcu, która każdemu pozwala poszerzyć horyzonty swojej pasji. Zwolennicy broni palnej dali się tam skusić na „zabawy” z łukiem bloczkowym i w konsekwencji stali  się jego zagorzałymi obrońcami także w celach łowieckich. Sporym zainteresowaniem cieszyło się stanowisko AK From Radom/Suveren, polskiej firmy oferującej opisywany na naszych łamach PAC-15 w kalibrze .223 Remington, a także premierowo pokazany PAC-10 (system AR-10) w kalibrze .308 Win. Z tą ostatnią jednostką będzie można wybrać się na rykowisko i z powodzeniem startować w zawodach strzeleckich na dłuższy dystans. Producent podkreśla, że zależy mu na środowisku łowieckim i z myślą o nim przygotuje nowe propozycje.

Mnie w szczególny sposób zainteresowały produkty hiszpańskiej Bergary, które znalazłem na ekspozycji Incorsy. Z Bergarą miałem już wcześniej kontakt i na strzelnicy, i w łowisku. Firma kieruje swoją ofertę do różnorodnych środowisk strzeleckich – świadczy o tym fakt, że … […]

Cały tekst w majowym numerze “Łowca Polskiego”

Piotr Szalaty