fot. iStock

Pożegnanie z Afryką

0
30

To już koniec. Prawdopodobnie nikt nie doświadczy prawdziwego safari. Populizm, polityczna poprawność i intelektualna miałkość pogrzebały polowania na grubego zwierza w Afryce. 

W lipcu Unia Europejska wpro­wadziła całkowity zakaz przywozu trofeów ze słoni pochodzących z Tanzanii i Mozambiku. Od pewnego czasu taki zakaz dotyczył także Zambii. Wcześniej najwięk­sze linie lotnicze kolejno ogłaszały, że na pokładach ich samolotów nie będą przewożone trofea myśliwskie. W lutym 2014 roku zakaz przywozu trofeów z Zimbabwe i Tanzanii ogłosiły USA.

Zakaz wwozu trofeów ze słoni został uzasadniony koniecznością ochrony tych zwierząt przed kłusownictwem. Niepojęte, że można opowiadać takie brednie i jeszcze być uznawanym przez tłumy za zbawcę. Rocznie Tanzania i Mozambik wydawały po 100 licencji dla myśliwych. Wobec około 40 tys. żyjących w każdym z tych krajów słoni oznacza to ledwie promile populacji. Każda z licencji jest ściśle kontrolo­wana, polowania prowadzone były pod nadzorem, kość słoniowa trwale oznaczana i transportowana tylko do myśliwego, który słonia upolował.

Dwie strony medalu

W ostatnich dziesięcioleciach wzrosło zainteresowanie ochroną środowiska naturalnego. Zaniepokojenie wzbudza zmniejszanie się liczebności wielu gatunków fauny i flory – niektó­rym nawet zagraża zupełne wymarcie. To zainteresowanie musi cieszyć, z pew­nymi wszakże zastrzeżeniami. Aczkol­wiek intencje są godne szacunku, trzeba powiedzieć, że niektóre kroki podejmo­wane dla ochrony gatunków wchodzą­cych w grę są pełne dobrej woli, ale oparte na zupełnej ignorancji.

Uważano, że zagłada słoni została spowodowana jedynie popytem na ich skóry, kość słoniową i inne produkty na rynkach światowych, z którym idzie w parze słaba sytuacja ekonomiczna krajów, w których żyją te zwierzęta.

Wielki handel – często nielegalny – wzrastał, korzystając z tej sytuacji. […]

Cały tekst w styczniowym numerze “Łowca Polskiego”

Paweł Kardasz / fot. Profimedia, Fotolia, iStock

Nie ma wątpliwości, że za chwilę zostanie wprowadzony zakaz polowań na nosorożce, lwy i lamparty. Z Wielkiej Piątki pozostaną tylko bawoły, gdyż świetnie dają się hodować na farmach Skala obecnego kłusownictwa w Afryce nie ma precedensu w dziejach tego kontynentu. W latach 2009–2012 kłusownicy zabili 100 tys. słoni, czyli 20 proc. całej populacji