fot. Shutterstock

Prawnuk rumsztyku

0
716

Ponieważ dzik jest naprawdę szybki, przyrządzonego z dziczego karczku burgera można śmiało nazwać fast foodem. Takie danie stanie się z pewnością przebojem karnawałowej imprezy.

U schyłku sezonu zamrażarki pełne są dziczyzny, a spiżarnie rozmaitych do niej dodatków (pikli, marynowanych grzybków czy borówek). Ponieważ trwa karnawał, zastanawiamy się, jakie menu przygotować na przyjęcie, by utrafić w gusta zarówno młodszych, jak i starszych. Pytania mnożą się i spędzają sen z powiek. Co pogodzi zwolenników tradycji i kulinarnych rewolucjonistów? Jaka potrawa znajdzie uznanie gości i zapadnie im w pamięć? I czy w ogóle istnieje danie, którego przygotowanie nie zajmie nam całego bożego dnia? Uspokajam – istnieje! A w tym felietonie podam na nie przepis. Podróżując moim DZIKIM FOOD TRUCKIEM zawędrowałem do Gołębowa.

NA DZIKIM SZLAKU spotkałem prezesa Koła Łowieckiego „Orzeł” Michała Idczaka i na jego prośbę przygotowałem bankiet z okazji 70lecia koła. Wspaniale było przekonać się, że łowiecka tradycja jest żywa, a przybyli rolnicy, przedstawiciele samorządów i szefowie sztabu Wojska Polskiego z pobliskiego poligonu w Biedrusku darzą się nawzajem ogromnym szacunkiem. Wszyscy oni rozumieli, jak istotną rolę odgrywają myśliwi, którzy bezinteresow­nie poświęcając swój czas, by chronić ojczystą przyrodę.

Postanowiłem, że …[…]

Cały tekst w styczniowym numerze “Łowca Polskiego”

Jakub Wolski

Reklama