fot. Shutterstock

Przeprosiny hejterki

0
3326

Na mocy porozumienia zawartego z obrażanym myśliwym jedna z hejterek musiała go nie tylko przeprosić, ale również ponieść karę finansową.

Falę hejtu można zatrzymać! Warunek jest jeden: trzeba pamiętać, że bierność rozzuchwala. Na antyłowieckim portalu pewna internautka zamieściła komentarz obrażający myśliwego opisanego w zamieszczonym tam materiale (oczywiście o nega­tywnym wydźwięku). Myśliwy doszedł do wniosku, że jeśli sam nie zadba o swoje dobre imię, to nikt go nie wyręczy. O pomoc zwrócił się do kancelarii Głogowski & Majewski z Łodzi. W wyniku ugody kobieta prze­prosiła myśliwego i oświadczyła, że „wyraża zrozumie­nie dla legalnych działań wszystkich myśliwych, którzy swoim postępowaniem, prowadząc gospodarkę łowiecką poprzez ochronę, hodowlę i pozyskanie zwierząt pozwalają utrzymać stan dzikiej zwierzyny w odpowiedniej liczeb­ności i kondycji”. Oprócz tego tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych pozwana zobowiązała się zapłacić na rzecz myśliwego kwotę dwóch tysięcy złotych.

Nasza redakcja gratuluje myśliwemu odwagi i determi­nacji w walce o dobre imię łowiectwa. Jesteśmy pewni, że takich wygranych będzie coraz więcej. Prawda musi zwyciężyć!

Piotr Szalaty

Reklama