Przewodnicy, szkolcie się!

0
479

Kolejna tura warsztatów dla przewodników tropowców i posokowców odbyła się pod koniec kwietnia w Korbielowie. Przedsięwzięcie zostało zorganizowane przez ZO PZŁ w Bielsku-Białej oraz Klub Posokowca przy PZŁ.

W warsztatach udział wzięło 17 przewodników pro­wadzących posokowce bawarskie, posokowca hanower­skiego, wyżła niemieckiego krótko­włosego, bloodhounda, jamnika standardowego szorstkowłosego i alpejskiego gończego krótkonoż­nego. Przybyłych kursantów przywi­tali prezes Naczelnej Rady Łowieckiej Rafał Malec oraz Wojciech Galwas, prezes Klubu Posokowca przy PZŁ. Zajęcia teoretyczne i praktyczne prowadzili doświadczeni instruk­torzy z Klubu Posokowca. Gościli­śmy również prezesa Słowackiego Klubu Posokowca Tibora Gešvandt­nera oraz Jána Maruščáka, członka zarządu tegoż klubu. Koledzy ze Sło­wacji przybliżyli uczestnikom obecny model funkcjonowania Słowackiego Klubu Posokowca, a z członkami Zarządu polskiego klubu wymienili się doświadczeniami hodowlanymi i omówili plany współpracy.

Warsztaty mają przygotować prze­wodników tropowców i posokowców do pracy z psami w łowisku. Dlatego plan kursu przewidywał praktyczne ćwiczenia terenowe oraz wykłady z teorii. Zajęcia prowadzone w tere­nie pozwoliły uczestnikom warsz­tatów zapoznać się ze sposobami zakładania ścieżek tropowych oraz techniką prowadzenia psa na otoku. Kursanci mieli okazję przekonać się, jak duży wpływ na jakość pracy psa ma pogoda warunkująca wilgotność podłoża i oddziałująca na wydolność węchową czworonoga.

Pierwszego dnia psy zmagały się z ekstremalnie trudnymi warunkami. Długotrwała susza spowodowała, że ściółka leśna była wyschnięta na pieprz, a panujący upał dodatkowo utrudniał pracę węchową niedo­świadczonym czworonogom. Dru­giego dnia spadł deszcz i ochłodziło się. Dzięki temu psy miały znacznie lepsze warunki do pracy dolnym wia­trem. Podczas zajęć w terenie czwo­ronogi mogły również spróbować swoich sił na trenażerze imitującym uchodzącego z łoża dzika. W czę­ści praktycznej nie mogło zabraknąć pracy nad apelem. Uczestnicy warsz­tatów poznali sposoby doskonalenia odłożenia, sprawdzili w bezpieczny sposób reakcję swojego psa na strzał oraz przećwiczyli prowadzenie psa na uwięzi i luzem.

Odbyły się wykłady z teorii zapa­chu oraz ekonomicznych, etycznych i prawnych aspektów pracy z poso­kowcem. Profesjonalni przewodnicy dzielili się doświadczeniami z pracy na naturalnych tropach, a dopeł­nieniem wszystkiego była prezenta­cja broni, ubrań, urządzeń GPS oraz innego sprzętu niezbędnego do poszu­kiwania postrzałków.

W ciągu trzech dni nie można ułożyć posokowca do pracy w łowisku (choć niektóre czworo­nogi poczyniły w tym czasie duże postępy). Dlatego organizatorzy podkreślali, że były to warsztaty przede wszystkim dla przewodni­ków. To oni, uzbrojeni w niezbędną wiedzę, powinni teraz przez sys­tematyczną pracę dążyć do ułoże­nia swoich czworonogów tak, aby były w stanie sprostać trudnościom, jakie niesie ze sobą praca na tro­pach postrzałków zwierzyny grubej. Miejmy nadzieję, że uczestnikom warsztatów nie zabraknie wytrwało­ści w dążeniu do tego celu i w nie­długim czasie rozpoczną w łowi­skach odpowiedzialną służbę.

Marcin Kunikowski