fot. K-H. Vilkmar

Skazani na boki

0
279

Styczniowe słoneczne przedpołudnia, gdy trzyma lekki mróz, a śnieg skrzy się pięknie, to wymarzona pora, by wybrać się na bażanty. Tylko jaką broń ze sobą zabrać? Czy rzeczywiście poza nadlufkami myśliwi nie mają dziś lepszej alternatywy?

Analiza rynku broni śrutowej pod względem wielkości sprzedaży wykazuje, że w naszym kraju (tak jak i w innych krajach Europy) najwięcej nabywców znajdują boki. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, gdzie pionowy układ luf ocenia się często jako plebejski. Tam królują klasyczne dubeltówki.

Boki zdominowały nasze strzelnice myśliwskie, ale podczas łowów zalety boków nie są na tyle istotne, by zdeklasować pozostałe rodzaje broni śrutowej

Reszta Starego Kontynentu preferuje boki. Czy to kwestia mody? W dużym stopniu tak, ale zastanówmy się nad zaletami tej broni. Przede wszystkim czółenko: wysokie i wąskie, lepiej obejmujące lufy. Broń trzyma się wygodniej. Istotne jest także to, że nie sparzymy dłoni na strzelnicy, a zimą palce nie przymarzną nam do metalu. Spora część boków charakteryzuje się korzystnym rozłożeniem ciężaru broni – punkt ciężkości jest przeniesiony ku dołowi. Pchnięcie broni kieruje się do tyłu i jest odczuwalne na ramieniu, nie na policzku.

Po pierwszym strzale z dolnej lufy bok nie schodzi tak bardzo z linii celowania. Podrzut luf jest słabszy niż przy strzelbie horyzontalnej. Łatwiej dać kolejny strzał – strzelba jest prowadzona spokojniej i można szybciej uchwycić cel. Boka nosi się wygodniej niż strzelbę horyzontalną. Szyna celownicza nadlufki zapewnia większe pole widzenia. Niektórzy dodają też, że bok przez swoją smukłość wydaje się bardziej elegancki. To jednak kwestia gustu.

Pionowy układ luf ma także wady. Podkreśla się konieczność głębszego łamania broni do załadunku oraz silniejsze oddziaływanie wiatru bocznego na strzelca, działa on bowiem na większą powierzchnię bloku luf. Boki – co zrozumiałe – zdominowały nasze strzelnice myśliwskie. Ale podczas łowów wymienione zalety boków nie są na tyle istotne, by zdeklasować pozostałe rodzaje broni śrutowej. Przykład? […]

Cały tekst w styczniowym numerze “Łowca Polskiego”

Marek Czerwiński / fot. Kristofer Hansson, Karl – Heinz Volkmar

Reklama