fot. Rafał Łapiński

Skuteczna zbiorówka

0
985

Zakaz utrudniania polowań pod groźbą sankcji finansowej został wprawdzie wycofany, ale nie oznacza to wcale, że prawo nie daje nam możliwości obrony przed pseudoekologami.

Wiele zależy tu od terenu, który opolowujemy. Inaczej sprawa wygląda w przypadku lasów, inaczej zaś w przypadku pól i zbiorników wodnych.

Przypadki blokowania polowań są coraz częst­sze, co świadczy przede wszystkim o tym, że osoby, które głośno mówią o swej miłości do wszelakiego stworzenia, nie mają bladego pojęcia ani o przyrodzie, ani o jej aktywnej ochronie. Grupy pseudoekologów nie są może liczne, ale za to coraz bardziej zdetermino­wane. By uniemożliwić ogólnopolskie polowanie dian, odbywające się nie­dawno w okręgu szczecińskim, akty­wistów ze Szczecina musieli wspierać koledzy z Poznania i Warszawy. Choć zebrało się ich blisko 30, to i tak nie dopięli swego, bo polowanie jednak się odbyło, a na pokocie ułożono cztery dziki. Niemniej jednak historia ta uczy, że organizatorzy i uczestnicy zbiorówek muszą dziś wiedzieć, jak bronić się przed próbą udaremnienia wykonywania planów łowieckich, z których realizacji rozliczają nas prze­cież nadleśnictwa.

Polują znaczy chronią

Dostęp do lasów stanowiących własność Skarbu Państwa, zarządza­nych przez Lasy Państwowe, jest dla społeczeństwa wolny. Od tej zasady istnieją wyjątki w postaci stałego i okresowego zakazu wstępu. Zakaz stały obowiązuje w przypadku …[…]

Cały tekst we grudniowym numerze “Łowca Polskiego”

Paweł Graczyński / fot. Rafał Łapiński

Reklama