Sokół szanuje wspomnienia

0
256

Bartosz Krąkowski to nie tylko zapalony myśliwy, ale także ornitolog badający sekrety życia gęgawy oraz popularyzator wie­dzy o przyrodzie. Regionalista o impo­nującej wiedzy! Wszystkie swoje pasje wykorzystał, pisząc monografię koła „Sokół” z Kiszkowa, w którego zarzą­dzie pełni funkcję sekretarza.

Jeden z rozdziałów książki poświę­cił gwarowym nazwom rewirów, a są wśród nich tak osobliwe, jak Psiababa, czy typowo łowiec­kie – Zajęcza Górka lub Lisie Doły. Jak celnie zauważa autor, to jeden z ciekawszych – a niedocenianych i pomijanych – elementów kulturotwórczej roli naszej pasji, z całą pewno­ścią zasługujący na utrwalenie.

Niektóre tajemnice udało się Bart­kowi wyjaśnić w ostatniej chwili. Opisuje polowanie hubertowskie, które odbywało się w sercu kniei. Miot nazwano „Trawy na Imioł­kach” (od trzcinnika charakterystycz­nego dla runa drzewostanów). Naganka zbliżała się do linii, gdy myśliwy stojący na flance podniósł ostrzegawczo rękę. Przed osłupiałymi strzel­cami przedefilowała… ubrana w czerń przygarbiona i siwiutka jak gołąbek staruszeczka.

Książka nie byłaby kom­pletna, gdyby nie znalazły się tam informacje o najciekaw­szych trofeach oraz myśliwskie anegdoty. „Panowie, szanujcie wspo­mnienia” – zdaje się apelować do nas autor tej wartościowej publikacji. I trudno nie przyznać mu racji.

Bartosz Marzec