fot. Shutterstock

Świat bez dzików

0
454

Histeryczne protesty w obro­nie dzików, jakie mieli­śmy okazję obserwować ostatnio w Polsce, wydają się być wyłącznie naszą krajową specyfiką.

W innych częściach Europy reduk­cja liczebności prowadzona w celu ograniczenia możliwości transmisji afrykańskiego pomoru świń prze­biega bez większych protestów. Nasi zachodni sąsiedzi od kilku sezonów zwiększają odstrzał dzików, zmie­rzając do pożądanego rozrzedzenia tamtejszej populacji tych zwierząt.

Zdecydowanie bardziej sta­nowczo zareagowały władze Bel­gii, po tym jak niespodziewa­nie we wrześniu ubiegłego roku stwierdzono tam obecność wirusa w próbkach pobranych od kilku martwych dzików znalezionych zaledwie 20 kilometrów od gra­nicy z Francją. Waloński departa­ment rolnictwa właśnie zdecydował o 50-procentowej redukcji liczeb­ności dzików w całym Regionie Walońskim.

Znacznie bardziej stanowczo podeszła do problemu Francja. Po wypadkach w Belgii francuskie władze zdecydowały o utworzeniu wzdłuż wschodniej granicy kraju wielokilometrowego odcinka tzw. białej strefy, to jest obszaru całkowi­cie wolnego od dzików. Wszystkie dziki spotykane w tej strefie mają podlegać bezwzględnej ekstermi­nacji, a ich tusze mają być palone na miejscu w celu ograniczenia transportu i ewentualnego roz­przestrzeniania się wirusa. Biała strefa, w której wstrzymane zostaną wszystkie prace leśne, ma być regu­larnie patrolowana przez pracow­ników Urzędu Łowiectwa i Dzikich Zwierząt wspieranych przez człon­ków Krajowej Federacji Łowieckiej oraz pracowników Państwowego Urzędu Lasów.

(AT)