fot. Shutterstock

Szacowanie z auta

0
357

Dzięki corocznej inwentaryzacji możemy poznać trendy zachodzące w populacjach gatunków łownych. 

Wyniki stanowią podstawę do przygotowania planu odstrzału, ale przede wszystkim do oszacowania wielkości przyrostu zrealizowanego.

Użytkowanie popula­cji powinno odbywać się na zasadach zrów­noważonego roz­woju, co w uproszczeniu oznacza, że w populacjach ustabilizowanych wielkość odstrzału w danym sezonie łowieckim nie powinna przekraczać przyrostu rocznego populacji. Poza myśliwymi i leśnikami temat ten dla przeciętnego Polaka jest czarną magią. Najczęściej w wyobrażeniu laików koła łowieckie mają nadprzy­rodzone umiejętności i liczebność poszczególnych gatunków zwie­rzyny znają co do sztuki. Zagłębia­jąc się w problematykę, dowiadują się, że szacowanie przyrostu musi jednocześnie uwzględniać proceder kłusownictwa, ofiary drapieżników, w tym bezpańskich psów, ubytki naturalne oraz liczbę osobników, które giną w kolizjach drogowych i kolejowych.

W wypadku populacji saren, ze względu na zasiedlanie zróżni­cowanych środowisk przyrodni­czych, metody szacowania opierają się na znajomości biologii i beha­wioru tego gatunku. W łowiskach leśnych najczęściej stosujemy metodę pędzeń próbnych, która jest zalecana przez wielu naukowców jako optymalna dla tego gatunku. Jednak w obwodach polnych nie może ona znaleźć praktycznego zastosowania zarówno ze względów praktycznych, jak i technicznych związanych z jej przeprowadzeniem.

Specyfika takich łowisk spra­wia, że zimą sarny tworzą liczne rudle o zróżnicowanej liczebności, bytujące na rozległych obszarach polnych. Odpoczywające lub żeru­jące na polach sarny dają dosko­nałą możliwość do przeprowadzenia inwentaryzacji metodą bezpośred­nich obserwacji. Kluczem jest wybór reprezentatywnego terenu, który będzie odzwierciedlał warunki śro­dowiskowe danego łowiska. Metoda ta polega na …[…]

Cały tekst w lutowym numerze “Łowca Polskiego”

Marian Flis