fot. Shutterstock

Szanujmy wspomnienia

0
253

Czym naprawdę jest trofeistyka? Czy to dziedzina naukowa łowiectwa, czy tylko nasza fanaberia? Aby odpowiedzieć na te pytania, nie wystarczy cofnąć się w czasie do antycznej Grecji.

Zbieranie zdobyczy łowiec­kich towarzyszyło człowie­kowi od zarania dziejów. Na początku były to ciosy mamutów, kły lampartów czy skóry drapieżników. Służyły nie tylko jako narzędzia (albo surowiec do ich wytworzenia) czy okrycie, ale sta­nowiły też formę amuletów. Pazury niedźwiedzia, noszone z dumą przez łowcę, dowodziły jego odwagi, siły i sprytu.

Także w czasach starożytnych trofea łowieckie miały olbrzymie znaczenie. Świadczy o tym chociażby najstarsza kolekcja dziczych sza­bel, pochodzących z czasów Hellady (1500 lat p.n.e.), która przechowy­wana jest w muzeum w greckich Mykenach. To właśnie nimi ozda­biano hełmy dla starożytnych wojowników.

Cenna bródka

Od czasów średniowiecza wień­cami, rosochami czy skórami ozda­biano zamki, pałace i dwory. Jednym z przykładów jest …(…)

Cały tekst w czerwcowym numerze “Łowca Polskiego”

Wacław Matysek

Reklama