fot. Shutterstock

Tragiczny rykoszet

0
49

Rowerzysta zginął od kuli. Wszystko przemawia za tym, że był to rykoszet, ale media i prokurator już uznali, że winny jest myśliwy.

Mirkowice pod Wągrowcem. Pilski okręg PZŁ. Na łowy rusza dwójka młodych myśliwych. Wpisują się do książki. W odstrzałach wszystko oprócz byków. Zajmują sąsiednie rewiry. Kuba wybiera z rudla koźlaka. Odległość nieduża. Precyzyjny strzał z pastorału. Koźlę pada w ogniu. Myśliwy patroszy zdobycz i wraz z kolegą odwożą tuszę do skupu. W powrotnej drodze widzą zaparkowane na poboczu radiowozy służb ratunkowych. Z daleka migają ostrzegawcze „koguty”. Czyżby wypa­dek drogowy? Kubie przez myśl nawet nie przeszło, że karetka zabiera właśnie mężczyznę, w którego głowie tkwi kula wystrzelona z jego sztucera.

25 października br. w godzi­nach popołudniowych do dyżur­nego Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu dzwoni przypadkowy kierowca. Informuje, że na poboczu drogi z Wągrowca do Janowca Wielko­polskiego leży mężczyzna. Obok rower i rozrzucony sprzęt wędkarski.

– Wysłaliśmy tam patrol, wkrótce dojechała karetka pogotowia – wspo­mina młodszy inspektor Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu – wszystko wska­zywało na to, że doszło do wypadku drogowego. Nieznany sprawca potrącił rowerzystę i odjechał, nie udzieliwszy pomocy rannemu. Nieprzytomnego człowieka karetka zabrała do szpi­tala, a drogówka rozpoczęła rutynowe czynności, typowe dla działań przy wypadku. Niestety, tuż po dziewiętna­stej dostaliśmy wiadomość, że rowerzy­sta zmarł w drodze do szpitala…

Śmiertelna kula

Następny dzień przyniósł sensację. W trakcie sekcji zwłok mężczyzny lekarz odkrywa rzeczywistą przyczynę śmierci. Wypadek drogowy wykluczony. W głowie rowerzysty tkwi karabinowy pocisk. Myśliwska kula w średnim kalibrze. […]

Marek Ledwosiński / fot. Shutterstock, iStock

istock_98209463_sm