Uniwersalna latarka

0
35

Latarka FD41, której dystrybuto­rem jest firma Kolba, to pierwsza latarka firmy Fenix ze zmienną ogniskową.

Dzięki zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań i materiałów niczym nie odbiega od sprzętu taktycz­nego używanego przez służby mun­durowe. Najważniejszą zaletą, oprócz dużej mocy 900 lumenów, jest system regulacji wiązki światła. W porów­naniu do innych producentów Fenix zastosował 360-stopniową regulację. Przy zmianie szerokości snopa krę­cimy pierścieniem umieszczonym tuż za głowicą, a system pracuje jak sinu­soida, zmieniając światło od skupio­nego do rozproszonego i dalej znów do skupionego.

Latarka wyposażona jest również w tzw. cichy włącznik umieszczony z tyłu korpusu oraz przełącznik pię­ciu trybów świecenia znajdujący się tuż za głowicą. Pojedyncze naciśnięcie powoduje uruchomienie najmocniej­szego trybu świecenia, kolejne przy­ciśnięcie zmniejsza jasność promieni, a ostatnie dłuższe przytrzymanie uru­chamia tryb stroboskopowy – chyba najmniej potrzebny w łowiectwie.

Co ważne dla myśliwych, mimo potężnej mocy latarka nie jest duża i ciężka (143 mm i 150 gramów), dzięki temu nie obciąża naszego ekwi­punku i zmieści się w kieszeni spodni lub kurtki myśliwskiej. FD41 zasilana jest ogniwem 18650 lub dwoma bate­riami CR123. Mocne, białe światło zawdzięcza umieszczonej w reflekto­rze diodzie Cree XP-L HI LED, której żywotność producent określił aż na 50 tys. godzin świecenia.

Zawsze testujemy sprzęt. Na początku sprawdziłem zasięg latarki. Przy najmocniejszym trybie snop światła sięgał nieco ponad 300 metrów, a przy najmniejszym 20–30 metrów. Wiązka rozproszona miała oczywiście mniejszy zasięg, ale jej szeroki promień w zupełności wystar­czał do oświetlenia przedpola kilku­nastu metrów. O wiele lepiej wypadł w porównaniu z danymi producenta test długości świecenia. Przy użyciu akumulatora i włączeniu najmocniej­szego trybu latarka świeciła nieco ponad dwie godziny, a przy najsłab­szym (10 lumenów) czas pracy przekro­czył sześć dni.

Latarka jest bardzo solidna i wytrzy­mała, wykonana z mocnego duralumi­nium odpornego na wszelkiego rodzaju zarysowania i zgniecenia. Dużą zaletą FD41 jest wodoodporność. Szczerze mówiąc, zdarzyło mi się, że podczas nocnego wędkowania latarka spa­dła mi przypadkowo do wody. Zanim ją wydobyłem, spędziła pod wodą kilka minut, wciąż działając i rozświe­tlając czeluści jeziora.

Możliwość regulacji snopu świa­tła, potężna moc i zasięg, a także doskonałe wykonanie to niewątpliwe zalety latarki. Niestety, producenci nie uniknęli wad. Po pierwsze – użytkow­nik może odczuwać lekki dyskomfort z powodu nagrzewania się głowicy przy najmocniejszym trybie świece­nia. Po drugie – i chyba najważniej­sze – latarka zasilana jest nietypowymi bateriami lub akumulatorkiem. Taki sposób zasilania nie jest zbyt wygodny, szczególnie że w kioskach i na sta­cjach paliw, gdzie najczęściej w awa­ryjnych sytuacjach zaopatrujemy się w baterie, raczej nie dostaniemy tego typu ogniw. Niestety, Fenix przegrywa tu z innymi producentami, którzy uży­wają zwykłych „paluszków”. Dlatego przed wyjazdem na kilkudniowy pobyt w łowisku dobrze się wcześniej zaopa­trzyć w zapas baterii lub malutką łado­warkę umożliwiającą ładowanie aku­mulatorka nawet z gniazda zapalniczki samochodu.

Wacław Matysek